 |
|
martwiło nas dziś a dziś nie martwi nas już żadne jutro.
|
|
 |
|
czasem w błędzie, szczegół.
|
|
 |
|
i tak przez siedem dni dzień w dzień ten sen się śni.
|
|
 |
|
' wiem, że do niektórych spraw mam zbyt chłodne podejście...'
|
|
 |
|
' tylko nie mów teraz mi, że nie ma między nami nic. '
|
|
 |
|
'nic więcej mi nie trzeba, poprostu się przytul. Tak trwaliśmy gdzieś daleko od tego syfu... '
|
|
 |
|
zdeptane sumienie, mara, paranoja, marazm.
|
|
 |
|
coś musi zawieźć, aby coś w końcu urzekło.
|
|
 |
|
w nieustannej pogoni za spokojem czasem spędzanym we dwoje.
|
|
 |
|
albo idziemy do przodu albo finito.
|
|
 |
|
Stałam przed Tobą i czule całowałam Twoje usta na środku chodnika. Nie interesowało nas nic, prócz tego, ż byliśmy dla siebie najważniejsi na świecie.
|
|
 |
|
Cały czas myślę o Tobie.
Tylko Ty w mojej głowie.
Cztery puste ściany My w nich całkiem sami.
|
|
|
|