 |
Luzuj ziomek, każdy ma kilka ran nie do zszycia. Każdy ma coś co go rozpierdala od środka na samo wspomnienie. / esperer
|
|
 |
a dzisiaj? dzisiaj jest ta słynna data, w której moje życie zmieniło się kolosalnie o 360 stopni. rok temu, była sobota, najlepsza sobota. jednak przez ten cały okres czasu myślałam, że człowiek którego kochałam jest inny - poznajesz charakter osoby całe życie. jednak odszedł, jednak zranił, jednak był egoistą, czego mu nie potrafię wybaczyć. zostawił moje serce, które oddałam mu w całości, umożliwiając szansę nowemu mężczyźnie, który stara się je posklejać przez ten cały czas. KOCHAM GO, bo wiem że jestem dla niego tym malutkim punktem na czarnym niebie, w który tak uwielbia się patrzeć..
|
|
 |
każdy ma swoją, osobistą ulicę wspomnień, po której przejdzie się na spacer tylko z tą wyjątkową osobą.
|
|
 |
niestety, JA jestem tak słabym, małym człowieczkiem, że za pierwszym lepszym ruchem mogę upaść, by potem nie mieć sił powstać i tak umrzeć, umrzeć spokojnie, bez nikogo w okół. nawet nie będę próbować krzyczeć, bo i tak na moje słowa nikt się nie odwróci i nie poda ręki. niestety.
|
|
 |
ludzie za jednym zamachem zadają Ci tyle bólu, tyle płaczu.. nie pomyślałabym, że tyle ludzi nagle się ode mnie odwróci. jestem pechową dziewczyną, a pechowe dziewczyny mają w naturze to, że dostają swoje marzenia, ale w odwrotnym znaczeniu. żyję ze złudną nadzieją, że jednak kiedyś będzie dobrze.
|
|
 |
Gdy ktos nie docenia Twojej obecnosci, daj mu poczuc jak to jest zyc bez Ciebie.
|
|
 |
czas pokazał kto jest kim, a kogo bezpieczniej jest miec w dupie.
|
|
 |
kiedyś będę silna, ale dziś jeszcze sobie potęsknię.
|
|
 |
3. Mówią, nadzieja matką głupich ale przecież nadzieja umiera ostatnia. Gdybyś tylko mógł dostrzec moje malutkie, rozgrzane i pełne miłości serce, w którym urządziłam dla Ciebie specjalne miejsce. Gdybyś tylko zobaczył mnie, w jakim stanie się znajduję, jak się rozpadam i nie mam siły wstać& Tak bardzo chcę żebyś wrócił. Najbliżsi mówią wstań, otrzep się z nadmiaru emocji, złych nastrojów, staraj się pozbierać myśli i żyć jak dawniej! Ja wiem, jestem tego pewna, że oni mi pomogą. Z czasem zapomnę o Tobie i kolejne szczęście zapuka cichutko do mych drzwi. I skończą się nieprzespane noce, wylane łzy poczerniałe od tuszu już nie będą szpecić mojej poduszki. Znów będę zadowolona z życia, pełna energii, szczęśliwa. Lecz na to potrzeba czasu. Pora zakończyć wieczorne rozmyślania, herbata stygnie. Od jutra zaczynamy od początku, bez Ciebie i wierz mi, dam radę, przecież muszę.. / tru
|
|
 |
2. Dniami i nocami, jak teraz, w ten wieczór, zadręczam się pytaniem dlaczego? Dlaczego moje szczęście odeszło w najmniej oczekiwanym momencie? Dlaczego w ogóle odeszło? Dlaczego innym się układa, a mnie jak zwykle nie? Czy zostało mi tylko dowartościowywać się szczęściem moich bliskich? Łatwo powiedzieć, że jest gorzej aby mogło być lepiej. Ale do cholery, ileż można cierpieć?! Idąc przez miasto, wpatrując się w zakochanych, w nasze miejsca, uświadamiam sobie, jak wiele dla mnie znaczysz i jak bardzo brakuje mi twojego ciepła. Jak okropnie brakuje mi tej bliskości, brakuje mi Ciebie. Bo to Ty byłeś i nadal jesteś moim szczęściem. Jesteś w marzeniach, wspomnieniach, snach. Nadal, może to naiwne, ale nadal mam nadzieję, że wrócisz i znów pozwolisz mi na tę odrobinę radości.
|
|
 |
1. Bo wiesz, jest piękny wieczór, herbata gorąca, muzyka gra, w głowie tysiące myśli. Siedziałam i marzyłam o cudownej przeszłości, z kochającym mężczyzną u boku. Siedziałam tak ponad godzinę, może dwie. Wpatrując się w gwiazdy szukałam odpowiedzi na pytanie, gdzie jest to szczęście? Do innych przychodzi szybko, są radośni, cieszą się, kochają. A ja? Gdzie jest to moje malutkie szczęście? Przecież było tak dobrze, on był obok, byli przyjaciele, gdzie są? Do dziś przed oczami mam obraz, my, zadowoleni, zakochani, idziemy przez park, trzymając się za rękę, jest cudownie.. Ale już tego nie ma, to wszystko niespodziewanie uciekło do kogoś innego, do kogoś, kto równie mocno potrzebował tego uczucia. Wiesz, czasem tęsknie za tą euforią, radością, energią do życia, bo teraz jedyne co odczuwam to smutek, żal, rozpacz. I tak od dłuższego czasu. Jedyne co mogę to założyć sztuczny uśmiech i udawać, że wszystko jest jak najbardziej na plus. Teraz już wiesz, że pozory mylą.
|
|
|
|