 |
Nie wiesz co czuję. Nie widziałaś mnie jak nie mogłam zebrać się z łóżka, bo dusiłam się łzami. Jak poduszka była mokra od wylanych uczuć, a na policzku odbijał się materiał prześcieradła. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak cholernie cierpiałam po jego odejściu, gdy nagle cały świat wydawał się obcy, każdy przechodzień podobny właśnie do niego, każda piosenka opowiadała o nim i nie było myśli, która nie uwzględniała by Jego osoby. Może zewnętrznie nic nie było widać, idąc po ulicy uśmiechałam się jak idiotka, ale wewnętrznie wszystko pękało, a pierwsza rysa poszła od serca. / jachcenajamaice
|
|
 |
Najpierw rezygnujesz z drobiazgów, potem z większych rzeczy, a w końcu z wszystkiego. Śmiejesz się coraz ciszej, aż wreszcie zupełnie przestajesz się śmiać. Twój uśmiech przygasa, aż staje się tylko imitacją radości, czymś nakładanym jak makijaż.
|
|
 |
Każdy zaprzeczał, twierdził, że niczego nigdy nie widział i nigdy do niczego się nie wtrącał, mówili, że zawsze byli obok, że nie było sytuacji, w której chcieli nam zaszkodzić, nigdy nikt nie był między nami, słuchałam i nie dowierzałam - zrujnowali mój związek i nie stać ich dziś na chociaż odrobinę skruchy, podli i bezlitośni, to ja jestem winna? / nieracjonalnie
|
|
 |
„Nieprawda, że czas leczy rany i zaciera ślady. Może tylko łagodzi przykrywając wszystko osadem kolejnych przeżyć i zdarzeń. Ale to, co kiedyś bolało, w każdej chwili jest gotowe przebić się na wierzch i dopaść. Nie trzeba wiele, żeby przywołać dawne strachy i zmory. Gdyby nawet trwały w ukryciu, zepchnięte na samo dno, to przecież gniją gdzieś tam, na spodzie, i zatruwają duszę, zawsze pozostawiając jakiś ślad - w twarzy, w ruchach, w spojrzeniu - tworzą bariery psychiczne, kompleksy. Nie pomoże wódka, nie pomoże szarpanie się w skrajnościach, od usprawiedliwiania do potępiania.”
|
|
 |
„Okazuje się, że piekło to nie płonąca, wrząca otchłań ognia i cierpienia [...] Piekło jest wtedy, kiedy ludzie, których kochasz najbardziej na świecie, sięgają po twoją duszę i wyrywają ci ją. I robią to tylko dlatego, że mogą.”
|
|
 |
cenię w ludziach to, że nawet po kłótniach, przykrych słowach, cichych dniach, potrafią dotrzymać danego słowa. głupi nawyk ludzi: jesteś z kimś w związku-cud, miód, malina. związek się kończy-nieznajomi. jednak życie potrafi zaskakiwać, miło zaskakiwać. bardzo doceniam to, że były chłopak, potrafi być tak cudownym przyjacielem. mimo tego, że obiecał mi coś bardzo dawno, to postanowił dotrzymać danego słowa. bardzo Ci za to dziękuję. bardzo. uwierzyłam, że są na świecie wspaniali ludzie. bardzo to doceniam. ♥
|
|
 |
mrymrymry, cudnie, bosko, świetnie itd. ale nie ma co się za dużo jarać. dzisiejszy dzień jakiś ..głupi, nie sądzicie? szkoła-rzygam -,-
|
|
 |
i ta nasza miłość była, będzie i jest tak strasznie magiczna. każda rozmowa przez telefon, w którym rozbrzmiewa Twój głos i kiedy wsłuchuję się w każdy Twój wyraz, w każdą głoskę. gdy leżymy nad nami unosi się ta wielka miłość i ciepło, które czuję za każdym razem, gdy przybliżę swoją twarz do Twojej klatki piersiowej. a w momencie, w którym spojrzę na ciemny sufit znajdujemy się pod gołym niebem, na którym widnieją malutkie punkciki gwiazd, które układają się w nasze imiona, a księżyc oświetla nasze twarze, które skierowane są w tą samą stronę - w nasze oczy, a mocny uścisk ręki wydaje się być gestem zmieniającym wszystko.
|
|
 |
Jesteś moim prywatnym szczęściem. / ifall
|
|
 |
to smutne, ze za nic w świecie nie potrafisz połączyć się ze mną myślami i poczuć to co ja. serio, przykre, że nikt nie potrafi podać Ci ręki wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebujesz.
|
|
 |
Jeszcze rok temu wszystko było nasze, mieliśmy wiele wspólnego, te same myśli, słowa, gesty, ta sama droga, ten sam cel i wspólne uczucie. Teraz jest zupełnie inaczej, nie potrafimy się dogadać, wymuszone i bezsensowne rozmowy, potykamy się dużo częściej i z coraz większym zasięgiem, niemalże każda rzecz nas różni, każda zadaje ból i zostawia cholerne ślady. Mam dłonie splecione na karku i nie wiem już, kompletnie nie mam pojęcia, jak to ratować. / nieracjonalnie
|
|
|
|