 |
|
zawsze, całe życie szłam na żywioł, ale co ja, strażak jestem? nie? koniec z tym. teraz chłód, klasa i żelazne zasady. ja wybieram, ja decyduję, ja strzelam.
|
|
 |
|
czymkolwiek by to nie było,
nigdy nie będzie tym, czym być miało.
|
|
 |
|
On od tego ucieka, ona musi to przetrwać.
|
|
 |
|
'..tak bardzo chciałbym widzieć cię więcej,trzymać za rękę, kopać powietrze,opowiedzieć ci jak bardzo zwariowałem..'
|
|
 |
|
Lubię uśmiechać się do wspomnień.
|
|
 |
|
nic się nie stało, będziesz żyć - powiedział rozum reperując serce.
|
|
 |
|
przecież widze jak patrzysz i nie da się ukryć.
|
|
 |
|
Nie jesteś mój, a mimo wszystko boję się, że cię strace..
|
|
 |
|
Każdy błysk w Jego oczach wywoływał u niej gęsią skórkę. Jego spojrzenie hipnotyzowało, a ton Jego głosu był niczym ulubiona piosenka, którą chciała nagrać na płytę i odtwarzać bez końca...
|
|
 |
|
- O matko! - Co się stało? - Już zapomniałam jakie to uczucie, gdy odzywał się codziennie!
|
|
 |
|
Czasami mam ochotę iść w cholerę, ale nie wiem którędy.
|
|
 |
|
i wiedziała, że musi się podnieść. rano wstać do szkoły, napisać kartkówkę z biologii, odpowiadać z matmy. doskonale wiedziała, że jej problemy, innych gówno obchodzą
|
|
|
|