 |
|
Ty i ja jesteśmy jak książka, którą kiedy już zaczniesz czytać, to nie potrafisz się oderwać. Czasami chcąc czy nie chcąc robisz przerwę i zamykasz jej okładki, ale zaginasz róg / wkładasz długopis / zakładkę zrobioną w dzieciństwie / cokolwiek, a w myślach szepczesz: 'jeszcze do ciebie wrócę'.
I wracasz. Zawsze.
Charlotte Nieszyn Jasińska 'Niekończące się opowiadanie'
|
|
 |
|
"Ty jesteś niekażdy. Zawsze byłeś niekażdy."
J. L. Wiśniewski
|
|
 |
|
i chociaż jesteś na wyciągnięcie ręki, tak trudno sięgnąć do Ciebie sercem
|
|
 |
|
co mogę Ci dać jak Gural i co powiedzieć jak Pezet?
|
|
 |
|
Ty wracasz i dziejesz się znowu
|
|
 |
|
nie przejdziesz mi nigdy
lub koło nosa
|
|
 |
|
serce jak lód obojętność kolejny buch
|
|
 |
|
korzyści rzadko są postronne, a oczekiwania tak rzadko skromne;>
|
|
 |
|
"Trzeba być bardzo pijanym, żeby móc tak pisać. Ale mówię Ci - gdybym miał gwarancję, że będę z Tobą chociaż rok, a potem mnie zabiją - przyjechałbym do Ciebie. Nie ma, nie było - okazuje się - nic ważniejszego od Ciebie."
M. Hłasko
|
|
 |
|
Są też osoby bardzo „jak należy”. Spotykając się z nimi, pytamy: „Wszystko w porządku?” One odpowiadają: „W porządku”. Nie mogą powiedzieć nic więcej, ponieważ są więźniami samych siebie i społecznego jarzma. Nie mogą wypowiedzieć cierpienia, które je dusi i łamie. A my przechodzimy, nie zauważamy ich spojrzeń – świateł alarmowych, nie słyszymy ciszy ich krzyku, nie dostrzegamy nawet, że na barometrze ich serca wskazówka zatrzymała się na kreseczce „burza”. // Tim Guénard
|
|
 |
|
"Pierwszą zasadą mej filozofii Juliettoo - kontynuowała Delbene, która przywiązała się do mnie szczególnie od momentu odejścia Eufrozyny - jest wzgarda wobec opinii publicznej. Nie wyobrażasz sobie, moja droga, do jakiego stopnia kpię sobie ze wszystkiego, co mogą o mnie mówić. Jak mianowicie przyczyniać by się miała do mojego szczęścia opinia jakiegoś prostaka? Reagujemy na nią tylko za pośrednictwem naszej wrażliwości. Jeśli jednak mądrość i refleksja pozwolą nam osłabić tę wrażliwość w takim stopniu, byśmy nie odczuwali już skutków cudzych ocen, nawet w sprawach, które dotyczą nas najbardziej, okaże się czymś zupełnie niemożliwym, ażeby dobra czy zła sława wpływała jakkolwiek na nasze szczęście. Sami powinniśmy o nim decydować. Zależy ono tylko od naszego sumienia, a może też bardziej jeszcze od naszych poglądów, na których jedynie powinny się gruntować najbardziej oczywiste reakcje naszego sumienia."
|
|
|
|