 |
|
razem tak wiele, choć obiektywnie prawie wcale.
|
|
 |
|
tak, też tak mam. pierdolnę się na podłodze, włączę muzykę i wymyślam sobie niestworzone rzeczy które mają mnie pocieszyć. potem wstaje, wyłączam muzykę i 'kurwa' ta sama szara rzeczywistość .
|
|
 |
|
gdzieś między przytul a wypierdalaj.
|
|
 |
|
nie ma Cię gdy moje życie spada w dół. nie ma Cię gdy wszystko łamie się na pół. nie ma Cię i nie wiem już gdzie jesteś ... ale kocham Cię, kocham, wciąż Cię kocham, kurwa! i nie znam już innych słów, to jest zbyt trudne...
|
|
 |
|
dobrze, że nie wiesz co u mnie bo pękłoby Ci serce.
|
|
 |
|
zbyt mocno chciała sobie udowodnić jak ta sytuacja na nią wpłynęła. w gruncie rzeczy tylko udawała silną dziewczynę. była słaba, a jej serce wciąż krwawiło z bólu.
|
|
 |
|
idąc ulicą wciąż wyobrażam sobie setki sytuacji, w których mogłabym Cię za chwilę spotkać. co powinnam powiedzieć, co zrobić, jak spojrzeć i jak bardzo udawać, że już o Tobie zapomniałam.
|
|
 |
|
- kocham Cię (cisza) - słyszysz? kocham Cię! (cisza) - wyjmij te słuchawki! - nie mam słuchawek.. mam wyjebane.
|
|
 |
|
zadzwoń do mnie rano, ale proszę zrozum najpierw ze moje życie to chaos..
|
|
 |
|
codziennie wstaję rano przybić piątkę kumplom. by załatwić sprawy zanim znowu zwątpię w jutro.
|
|
 |
|
wiem, że źle robię, ale tego chcę, nic nie mów.
|
|
 |
|
nie pierdol. napij się. odpłyń ze mną.
|
|
|
|