 |
|
boli, kurwa boli jak cholera. więc może daruj sobie pytanie co u mnie. bo nic nie ma. / i.need.you
|
|
 |
|
Potrzebuje powodu by wstawać z uśmiechem na twarzy. Tym Bardziej że nadchodzi jesień, częsciej będzie deszcz i pochmurno. / i.need.you
|
|
 |
|
wspólna wiosna była przepiękna, a tymczasem skończyło się już lato i przeoczyliśmy jakoś jesień. i nagle jest zimno, cholernie zimni, tak zimno, że wszystko zamarza. nasza miłość zapada jakby w sen zimowy, a jak się zapada w sen zimowy, to podobno nie czuje się jak się umiera. / i.need.you
|
|
 |
|
Nie potrafię Cię wykreślić , nie potrafię zapomnieć . / i.need.you
|
|
 |
|
Krzyknij że kochasz, uwierzę. / i.need.you
|
|
 |
|
brakuje mi twoich malinowych ust, które witały mnie na dzień dobry i żegnały na do widzenia. / i.need.you
|
|
 |
|
tak trudno mi teraz wierzyć w miłość. / i.need.you
|
|
 |
|
zapominać codziennie rano i wracać każdej nocy. / i.need.you
|
|
 |
|
Zapomnieć. wydrzeć.wypluć.wyrzygać. cokolwiek do cholery.
|
|
 |
|
włosy splatam w smutek, rozmawiam tylko z ciszą / i.need.you
|
|
 |
|
Nie byłeś wart tego całego zamieszania. Jesteś emocjonalnym dnem, przykro mi./esperer
|
|
 |
|
Czasami świadomie wybieram tą drogę do domu, która jest dłuższa. Nie chcę wracać do miejsca, gdzie kiedyś byliśmy razem, nie chcę wracać do tego pustego łóżka ze świadomością, że może i jest w nim więcej miejsca dla mnie, ale wcale nie jest wygodniej. Powłóczę nogami do domu i zostawiam na pustych ulicach cały mój żal, smutek, a przecież nikt nie słyszy jak łzy uderzają o chodnik. Kiedy już przekraczam próg domu, uśmiecham się i udaję taką szczęśliwą jak nigdy. Wprost odwrotnie proporcjonalnie do tego co czuję naprawdę./esperer
|
|
|
|