 |
|
przyjmował mnie na język jak komunię, odmawiał jak modlitwę, zlizywał bolesne tajemnice
|
|
 |
|
naprawdę chciałabym z tobą rozmawiać, ale myślę, że cię irytuję
|
|
 |
|
potrzebowałam silnej ręki, by wyciągnęła
mnie z otchłani gdzie pozycja embrionalna
to codzienność, a lody czekoladowe były
pochłaniane jak woda.
|
|
 |
|
bądź świadom, ja już nie czekam.
wyrosłam z tego.
|
|
 |
|
Mój świat wydaje się taki zimny
|
|
 |
|
czuję to pod skórą, że u Ciebie nie jest spoko.
|
|
 |
|
To dla Niego będę piękna, żeby mógł być ze mnie dumny!/ ?
|
|
 |
|
No hope just desperation.
|
|
 |
|
"Opowiem Ci kiedyś jak bardzo Cię pragnęłam. Jak przy każdym najkrótszym spotkaniu chciałam Cię mieć na własność. Jak każde słowo wypowiedziane z Twoich ust tkwiło przez długi czas w mojej podświadomości. Jak chciałam być najlepsza, doskonale dobra dla Ciebie. Opowiem Ci to wtedy, gdy serce nie będzie przyspieszało przy każdym spojrzeniu w Twoją stronę."
|
|
|
|