 |
|
zacząłem mecz o szczęście grać bez żadnych oczekiwań i nagle się zorientowałem że wygrywam
|
|
 |
|
na głowie stanął świat, gdy spojrzałem w twoje oczy, na bank to był jakiś znak, znowu dałem się zaskoczyć
|
|
 |
|
gram w otwarte karty bez żadnego pierdolenia
|
|
 |
|
Twoje oczy lubią mnie i to mnie zgubi
|
|
 |
|
boję rozlecieć się przy wszystkich, najlepiej rozlatywać się gdy jest się samemu
|
|
 |
|
tylko ty i ja i tego miasta brudne palarnie
|
|
 |
|
a on cały czas pytał się, czy mi zimno, szukając pretekstu by mnie przytulić
|
|
 |
|
związek bez kłótni i zwątpień, nie ma szans na przetrwanie
|
|
 |
|
Żyłem tylko po to, by rano wstać i zobaczyć Twój prześliczny uśmiech.
|
|
 |
|
nie trać mnie, możesz myśleć, że to koniec, ale nie mów 'zniosę mróz', ale zamarzłbym w tym słowie, to nie koniec i nawet jeśli nie wiem co to jest, to nie pozwolę nam zamknąć powiek
|
|
 |
|
choć jestem jak karzeł, mogę jak olbrzym kochać
|
|
 |
|
W jednej sekundzie chce mi się płakać, w jednej chce mi się zabijać, w jednej chce mi się umrzeć
|
|
|
|