 |
|
jest mi przykro, tak bardzo przykro, że chciałbym po prostu w tej chwili zniknąć
|
|
 |
|
nie mam zamiaru być Twoim ładnym wspomnieniem, ogrzewającym Cię w zimie życia
|
|
 |
|
chciałbym widzieć Twój uśmiech codziennie, 24 na dobę, a nie mogę nawet przez godzinę
|
|
 |
|
lubię sobie wyobrażać, że mnie chcesz i że byłoby nam ze sobą dobrze
|
|
 |
|
to nie takie jednak proste spojrzeć, gdy się spojrzeniem dotyka bólu
|
|
 |
|
uśmiechnęła się do mnie tym uśmiechem, który chciałabym schować do kieszeni i nosić zawsze przy sobie
|
|
 |
|
wyciągam papierosy, idealny zabijacz każdego smaku, smak jest przecież zbędny
|
|
 |
|
nie trać czasu na wyjaśnienia, ludzie i tak słyszą, to co chcą usłyszeć
|
|
 |
|
miłość to sprawa najpoważniejsza na świecie, nie można jej traktować niepoważnie
|
|
 |
|
chyba depresja jesienna rucha mi już serce
|
|
 |
|
są ludzie, którzy wbiją Ci nóż w plecy i zapytają, dlaczego krwawisz
|
|
 |
|
męczą mnie miłości, których nie przeżyłem. męczy mnie śmierć, której przecież nie ma, bo ja jestem. męczy mnie pamięć o pewnej dziewczynie, którą gdzieś kiedyś zostawiłem, a której już nie mogę pomóc.
|
|
|
|