 |
|
- Jesteś najbardziej okrutną i bezwzględną osobą jaką kiedykolwiek spotkałem .!
- Wybacz, kwestia przyzwyczajenia .
|
|
 |
|
Bycie singlem wcale nie jest takie zajebiste.
Troche mi go brakuje.
Tak bardzo chcialam zeby nie pisal no i nie pisze.
Moze nie tyle co mi go brakuje a moze tej milosci.
Mam czasem chwile zalamanie ale dziekuje Bogu ze mam w sobie tyle zlych wspomnien.
Tak, wiem to dziwne ale to trzyma mnie zeby do niego nie wrocic.
Wiem, ze nie moge wrocic do niego.
To nie mozliwe..
straciłam swoją szansę..
|
|
 |
|
Mój książę z bajki poszedł się jebać. Dosłownie i w przenośni .
|
|
 |
|
Kiedyś co 5 min pisałeś mi, że mnie
kochasz, a teraz nawet nie zapytasz co tam u mnie; /
|
|
 |
|
Pojawiasz się, znikasz. Magia, ku*wa magia.
|
|
 |
|
ekscentryczna nastolatka, pośród bandy przeciętnych inaczej .
|
|
 |
|
Wysiadło główne zasilanie mojego szczęścia.
|
|
 |
|
Kiedy już mnie zranisz usiądę sobie na pobliskim krawężniku z butelką szampana i pluszakiem od ciebie i będę sobie cichutko cierpieć. / lovexlovex
|
|
 |
|
Przeszedł obok, a ja poczułam jak coś chwyta mnie za gardło. To był znak, że wciąż go kocham.
|
|
 |
|
Niektóre wydarzenia sprawiają, że tracę wiarę w siebie. Na czole pojawia się niedobór magnezu, policzki przestają być rumiane, najlepsza piosenka wieje kiczem.Zamykam się wtedy najczęściej w łazience. Odkręcam wodę i tępo patrzę w zalatujący chlorem wir. Pralka przypomina trochę moją głowę. Moje dwa tysiące durnych pomysłów, dwa tysiące chwil smutku, dwa tysiące banalnych gestów czułości, które tak dobrze pamiętam. Siedząc i machając nogami marzę o końcu świata. Oczymś, co sprawi, że tępy wir zamieni się w szczęście. W 19364692374 cm tego szczęścia.
|
|
 |
|
Bo czasem trzeba się uśmiechnąć. Tak mimo wszystko, spróbować na nowo żyć. Przestać żyć w klatce zbudowanej z mieszanki wspomnień i niespełnionych marzeń. Dać z siebie wszystko. Dla siebie i tych, którzy naszego uśmiechu są warci.
|
|
 |
|
- Minęło pół roku, a Ty dalej zapluwasz się herbatą gdy go widzisz. - Czas jest przeciwko mnie. - Po prostu nie chcesz o nim zapomnieć. -Problem w tym, że ja nie mam o czym zapominać. Nie łączyło nas nic oprócz paru przypadkowych rozmów, uśmiechów i dróg. Po prostu każde jego słowo wywarło zbyt duże piętno na życiorysie. Byle korektor i ruch zegarka wprzód tego nie zmyje.
|
|
|
|