 |
|
ta odwieczna, znana gra: dwa oddechy, serca dwa
|
|
 |
|
a teraz wyobraź sobie, że z każdym twym klaśnięciem ktoś umiera
|
|
 |
|
smuga dymu, wino w szkle. ach, jak bardzo żyć się chcę
|
|
 |
|
proszę, nie całuj, bo wiem, że nie kochasz
|
|
 |
|
bańka marzeń ponownie prysła, chowając się daleko za rzeczywistością
|
|
 |
|
przy -15 C zamarzło jej serce.
|
|
 |
|
między Tobą, a mną tylko rzeczywistość.
|
|
 |
|
wspomnienia uświadamiają mi jak bardzo spieprzyłam rzeczywistość
|
|
 |
|
miłość, którą stworzyliśmy. teraz nas pochłania.
|
|
 |
|
Jego rodzice musieli być złodziejami. Matka błękit niebu skradła i umieściła w Jego oczach, a Ojciec słońcu promienie podebrał i w uśmiech zamienił.
|
|
 |
|
Na imprezie nie było podziałów,każdy był dobrym kumplem do kielicha,póki nie skończyła się wódka.
|
|
 |
|
Chciałabym umrzeć na jeden dzień żeby dowiedzieć się, jak zareagowaliby inni.?
|
|
|
|