 |
|
Moje nie były tak zmęczone.
Moje nigdy nie były tak pełne bólu. Nigdy nie były tak wielkie
i tak małe za razem.
Czy nadal są zwierciadłem mojej duszy? A jeśli tak, to cóż za potwór we mnie drzemie.
Nikt nie będzie go potrafił ujarzmić. Nikt go nie zrozumie.
I tak się zatacza koło.
Mój przyjacielu
|
|
 |
|
Powiedz mi, w którym momencie dorośliśmy?
Kiedy zaczęliśmy przejmować się głupotami a zostawiliśmy za sobą to
co na prawdę było istotne?
Kiedy urwały się te rozmowy, rozmyślania o świecie
problemy duszy, złamane aury, blask w oczach.
Kiedy sprzedaliśmy się, jak ladacznice, komercji
czasowi, który żąda coraz większych cen, za bieg.
Spójrz mi w oczy, uderz mnie w twarz, wykrzycz mi
kim się stałam, a to kim chciałam być.
Jak daleko są od siebie te dwie osoby?
Co je poróżniło podczas mojej krótkiej przygody?
Wytłumacz mi, jak dalej stawiać kroki
skoro już na tym etapie wiem, że pożądam w złym kierunku.
Czy moje marzenia rzeczywiście były aż tak nieistotne?
Przekraczając kolejne etapy, zastawiam części swojej duszy
oddaje je w dobre ręce, tego który je wyleczy
Czy aby iść dalej, muszę na nowo je odszukać?
Budzę się na nowo, kolejne poranki, moja twarz jest taka inna.
Nie ma na niej zmarszczek, gładka skóra. Twarz dziecka.
Tylko te oczy, widziałeś je ostatnio?
Nie wiem do kogo należą.
|
|
 |
|
-Chciałem Cię przeprosić. Zwłaszcza prosić, byś wróciła. Do mnie. Przemyślałem to. Może powinniśmy spróbować? Ja będę. Od teraz, tylko dla Ciebie. Obiecuję. -Będziesz? Nie, Ty miałeś być, kiedyś, pamiętasz? Nieważne, że wszystkie Twoje obietnice chuj strzelił. Słowa rzucone na wiatr, jak to mówią, nie? Heh, co się dziwić. Nigdy nie potrafiłeś dotrzymać słowa. No co się tak kurwa patrzysz? Myślisz, że spuszczę wzrok i zacznę beczeć? Nie, nie tym razem. Fajnie być bezsilnym, nie? Ty mówisz do kogoś, błagasz, a ta osoba zwyczajnie ma Cię gdzieś. No ja się czujesz? Pewnie jak śmieć. Nie powiem, uczucie kozackie. Chcesz powrotu? Obiecujesz? Kurwa, stary, chyba sam w to nie wierzysz. -Dlaczego mi to robisz? -Sam tak robiłeś niegdyś, zapomniałeś? -Przeprosiłem. -I to ma załatwić wszystko? -Jeszcze raz, od nowa. -Od nowa chcesz zacząć ranić? -Od nowa chcę zacząć kochać - wyszeptał, chowając w dłonie twarz. Chyba mówił szczerze, chyba powinnam wtedy zaufać Jego słowom, ponownie. Nie potrafiłam.
|
|
 |
|
"Pamiętacie jak byliśmy dziećmi i największym zmartwieniem było to czy dostaniemy rower na urodziny, albo herbatniki na śniadanie. Dorosłość jest przereklamowana, serio. Niech Was nie zmylą wystrzałowe buty, seks i brak rodziców mówiących Wam co macie robić. Dorosłość to odpowiedzialność. Odpowiedzialność to koszmar, kompletne dno. Dorośli muszą być gdzie trzeba, robić co trzeba, zarabiać na życie i płacić czynsz. W porównaniu z tym rowery i herbatniki nie są najgorsze."
Grey's Anatomy
|
|
 |
|
"Pozostawiłam więc moją cudowną, inteligentną rodzinę, zanurzyłam się w ciepłej kąpieli i zaczęłam rozważać samobójstwo przez utopienie. Potem jednak przypomniałam sobie o resztkach ciasta czekoladowego w lodówce i wynurzyłam się, nabierając powietrza w płuca. Dla niektórych rzeczy warto żyć."
|
|
 |
|
nie jestem psem, któremu można wydawać komende
|
|
 |
|
są czyny i słowa, których nie da się wybaczyć ani zapomnieć
|
|
 |
|
najpierw mieliśmy siebie.. później los dał nam Ciebie.. Już niedługo będziemy mieć wszystko
|
|
 |
|
Drogi Boże dlaczego zawsze ja mam tak ciężko? Czy nie zasłużyłam na szczęście? Przecież nie jestem czołgiem ani nie mam serca z kamienia, nie zniosę wszystkiego. Dlaczego zawsze stawiasz mnie pod ścianą dając do ręki broń osobie którą najbardziej kocham. Dlaczego zawsze ona do mnie strzela, a ty kierujesz pociski tak by nie trafiły w miejsca, które nie spowodują moją śmierci, a ogrom cierpienia. Proszę Cię, nie pozwól mi więcej zakochać się tak żebym nie potrafiła zastąpić nim świata. Nie pozwól mi nie przesypiać kolejnych nocy z powodu braku jego . Nie każ mi wracać do wspomnień i wyobrażać sobie jak było dobrze Nie daj przytulać się do jego taktownie bijącego serca, zabierz mi wzrok bym nie mogła już spojrzeć mu w oczy i słuch żebym już więcej nie słuchała jego głosu który wywołuje ciarki na moim ciele. Wiem że już dawno spisałeś mnie na straty obiecuję Ci że od jutra już świat będzie lepszy, a dziś pozwól mi samej strzelać do siebie, w miejsce, które pozwoli zamknąć mi oczy/o.n
|
|
 |
|
"-Uważam, że próbujesz mnie zabić - mamroczę.
-Śmierć przez orgazm. (...)
-Za każdym razem możesz mnie tak zabijać - szepczę." 50 twarzy Greya
|
|
 |
|
"Droga I.!
Proszę Cię, dbaj o niego.
Przykrywaj go kołdrą, przez sen zawsze się odkrywa.
Przesalaj zupy, takie lubi.
Przytulaj, gdy źle mu samemu ze sobą. Szczególnie jesienią.
Śmiej się z jego żartów, zwłaszcza z tych sprośnych.
Słodzi dwie łyżeczki. Chociaż mówi, że jedną.
Smyraj go po plecach, gdy nie może zasnąć.
Pamiętaj, boi się ciemności i samotności.
Czekaj na niego. Zawsze spóźnia się kilka minut.
Pieść, całuj, gryź, dotykaj. Do woli.
Nie ustępuj we wszystkim, lubi upór.
Patrz z nim w gwiazdy. I w chmury.
Tylko nigdy nie waż się mówić mu, że go kochasz.
Uwierz, nie wiesz, co to znaczy.
Znam każdy pieprzyk na jego duszy i wszystkie wgniecenia na sercu."
|
|
 |
|
czasem chciałabym nic nie słyszeć, nie czuć i nie wiedzieć...
|
|
|
|