 |
|
Chcę uciec. Wiem, to brzmi naiwnie.
|
|
 |
|
niszczy mnie to wszystko.
|
|
 |
|
Wieczory są bardzo specyficzne. Wtedy bardziej odczuwamy nasza samotność. Wdziera się ona we wszystkie zakamarki naszego ciała, zostawiając po sobie ogromny smutek.
|
|
 |
|
Pytasz o powód dla którego płaczę. Ot, lubię jak makijaż spływa mi po twarzy wraz ze łzami.
|
|
 |
|
I chyba go kocham. I chyba jest wszystkim.
|
|
 |
|
Między nami cisza... A jeszcze wczoraj rozmawialiśmy tyloma językami.
|
|
 |
|
Łza spada z oka, na policzku błyszczy. Usta zamknięte, ty patrzysz i milczysz.
|
|
 |
|
Samotność jest przytłaczająca , zmagam się z nią codziennie , wstaje rano odgarniam włosy a w mojej głowie tysiące myśli , na szkolnym korytarzu sama , ale to nic przecież jestem nic nie warta.
|
|
 |
|
a moi rodzice myślą, że mnie znają. skomentuje to głośnym wybuchem śmiechu.
|
|
 |
|
Chodzę grzecznie do szkoły, uśmiecham się. I to podobno ma być dowód, że wszystko jest w porządku. Śmieszne.
|
|
 |
|
Są ludzie, którym pozwolimy wracać zawsze. Choćby nie wiadomo jak Nas zawiedli, i jak bardzo pozwolili Nam cierpieć. I mimo, że wywoływali najokropniejszy ból, gdy odchodzili - to wywołują nacudowniejszy uśmiech, gdy wracają.
|
|
 |
|
Umiesz liczyć? Licz na siebie!
Innych twoje szczęście jebie!
|
|
|
|