 |
|
Jestem wrakiem, zaginioną duszą w obcym ciele. Początkiem końca. Zachodem, po którym zabraknie słońca. [ ciamciaa ♥
|
|
 |
|
Uśmiecham się, walczę z wyrazem swojej twarzy, z bólem serca by ukryć to co siedzi gdzieś głęboko. Ratuję się przed zbędnymi pytaniami, które zadają jeszcze większy ból. Nie pozwalają spokojnie oddychać. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Nie wiesz jak to jest widzieć jego zmęczone bólem oczy.. tęczówki, z których ukradkiem płyną łzy. Udaje silnego.. przed Tobą chce zgrywać największego twardziela choć szpitalne łóżko stało się już nieodłącznym aspektem jego życia. Serce łamie mi się na miliony możliwych części kiedy na jego twarzy pojawia się grymas. Gdy razem z nim przeżywam każdy ból. Płaczę zaraz po wyjściu z sali bo bezsilność kaleczy moje wnętrze z ogromną siłą. Boję się.. cholernie boję się, ze stracę go na zawsze.. tak już nieodwracalnie. Czasami chciałabym mieć tyle optymizmu co on. Nie potrafię opanować łez gdy z jego ust kolejny raz pada to samo zdanie. Idealne już wyryte w mojej pamięci " Pamiętaj, że nieważne co się stanie zawsze będę tu obok. Zawsze gdy tylko będziesz mnie potrzebowała wystarczy, że spojrzysz tam do góry.. zawsze tam będę." Proszę.. proszę Cię Boże nie zabieraj mi go. Pozwól mu jeszcze nacieszyć się życiem. [ciamciaa♥]
|
|
 |
|
Jest tak samo, może tylko trochę smutno
i nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć
i może trochę pusto i znowu jest to rano
i znowu uwierzyć trudno, że marzenia się spełniają.
|
|
 |
|
Czasem brakuje powietrza by konkretnie odetchnąć. Nabrać w płuca wolności i wykrzyczeć światu jak bardzo boli życie..
[ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Jesteś wszystkim... a mówili, że nie można mieć wszystkiego. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
trochę tęsknię. trochę chcę go tu. trochę mam ochotę się przytulić. trochę pocałować. trochę go czuć. ale dużo bardziej niż trochę go kocham !. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Z uczuciami trzeba uważać. Czasem trzeba trzymać je w sobie, żeby nie zranić tych, na których naprawdę nam zależy. Pozwolić im być szczęśliwymi bez nas. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
  |
|
` mogę stać w tłumie ludzi, a mimo to i tak w głowie będzie tylko jego sylwetka. Mogę wejść do fryzjera, a i tak czuję jak dotykam właśnie jego włosów przy pocałunku. Stojąc w sklepie z perfumami czuję zapach tylko i wyłącznie jego skóry. Nawet kiedy mam do zrobienia na prawdę wiele rzeczy, i tak pamiętam jak delikatnie chwyta moją dłoń. Smakując przepysznych potraw na świecie i tak jego usta będą na pierwszym miejscu w rankingu "najlepsze." Mogłabym widzieć milion par oczu w minutę, a i tak zapamiętam właśnie jego. To niewyobrażalne, że można tak mocno pokochać. / abstractiions.
|
|
 |
|
Czasem jest tak, że już nie wytrzymuję tej pieprzonej presji wywieranej przez innych. Przez tych, na których tak bardzo mi zależy. Powinni być wsparciem.. zrozumieniem, którego tak bardzo potrzebuję a nie dyktatorami. Powinni być. Powinni swoją obecnością leczyć wszystkie krzywdy a nie zadawać jeszcze większy ból. Chcę tylko czasem pomocnej dłoni i silnych ramion. Chcę tylko by ktoś pokochał mnie jak jeszcze nigdy dotąd. Chce uwierzyć, że ja też mogę być szczęśliwa... że też na to zasługuję. [ciamciaa ♥ ]
|
|
  |
|
` dzisiaj już stać Cię nawet na podanie mi ręki co zresztą jest mi obojętne, albo trochę się z tej racji cieszę. Chociaż z drugiej strony kiedyś byliśmy dla siebie wszystkim, a teraz nie ma między nami żadnych emocji. Bo nie, nie ma. Czasami jest mi może trochę źle z myślą, że wiemy o sobie na prawdę bardzo dużo, a mimo to pozwoliliśmy żeby tak się to potoczyło. Bo przecież okej, nie wyszło nam ale zawsze mówiliśmy sobie że obojętnie co - nie stracimy ze sobą kontaktu. Sama nie wiem czy żałuję tej całej sytuacji między nami, mimo wszystko czasami chciałabym z Tobą normalnie pogadać. / abstractiions.
|
|
  |
|
` trochę jakby inaczej. Trochę jakby osoby, które kiedyś były najważniejsze nie umieją powiedzieć nawet głupiego "cześć". Dziś wiem jak to boli. Wiem jak bolało to kogoś, komu ja zrobiłam dokładnie tak samo. W sumie to chyba była nasza wspólna chociaż nie do końca świadoma decyzja. Kiedyś? Kiedyś łączyło nas kompletnie wszystko. Od pierwszych rapów na głośniku po najszersze melanże na Poznaniu. Tak, kiedyś byłyśmy przyjaciółkami. Dziś? Dziś chyba myślimy, że te siedemdziesiąt kilometrów rozjebało wszystko, a tak na prawdę MY jesteśmy wszystkiemu winne. / abstractiions.
|
|
|
|