 |
|
lubię piosenki, które najlepiej brzmią po cichu.
|
|
 |
|
"Jestem chujem, nie czuję się z tym nieswojo w ogóle,
jak nie rozumiesz, łap wczutę, to moja filozofia.
Mało mówię, bo w sumie ludzi za bardzo nie lubię,
mam w dupie tę Twoją grupę, nie było miło poznać..."
|
|
 |
|
"Zajebać komuś w łeb? Przecież to nie sztuka.. Jak taki z ciebie kozak to równego poszukaj!"
|
|
 |
|
"Chcę wrócić tam, gdzie upadki są zawsze miękkie,
ludzie uczą się na błędach i są mądrzejsi z wiekiem.
Słyszałem o tych miejscach, nikt nie wie jak tam dolecieć,
słyszałem o tych ludziach, chyba żyją w innym świecie..."
|
|
 |
|
„Słuchajcie się głosu serca
Niech serce wami kieruje
Nie słuchajcie się fałszywców, bo to dwulicowe chuje."
|
|
 |
|
To nie jest wieś, gdzie dzieci głaszczą krówki,
Tu dzieci czują syf, już od podstawówki ...
|
|
 |
|
Co to znaczy kiedy opuszcza Cię fart? poprostu to zjebałeś, no i chuja jesteś wart.
|
|
 |
|
Mama mi mówiła,że to wszystko kiedyś minie, życie to są piękne,ale tylko chwile.
|
|
 |
|
"Brudne powietrze nas zmienia jakby szczęście poszło razem z intelektem na melanż"
|
|
 |
|
Kochać jest łatwo. To, można powiedzieć jak z samochodem: wystarczy włączyć silnik, dodać gazu i wyznaczyć sobie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak przejażdżka z kimś innym, jego samochodem. Nawet jeśli uważasz tego kogoś za dobrego kierowcę, zawsze pozostaje jakiś podskórny strach, że może się pomylić, a wtedy w ułamku sekundy wystrzelicie oboje przed przednią szybę na spotkanie śmierci. Być kochaną może oznaczać największy koszmar. Bo miłość to rezygnacja z panowania nad własnym losem. A co się stanie, jeśli w połowie drogi postanowisz zawrócić albo skręcić w bok, a nie masz na to jako pasażer żadnego wpływu? | Jonathan Carroll
|
|
 |
|
Czy wierzycie w to, że każdy z Nas ma tylko jedną bratnią duszę, jedyną prawdziwą miłość? | H.Coben
|
|
 |
|
Powiedział, że mnie kocha, powiedział to, chwilę po tym, jak stwierdził, że mógłby tak leżeć ze mną bez końca, powiedział to, podczas jednego z tych naszych leniwych poranków, jedna ręka na plecach, druga zanurzona we włosach, usta, ciepłe, wilgotne, jezu, najlepsza czynność jaką można sobie wyobrazić, tyle ciepła i jest cudownie, tak cudownie, że aż człowiek zaczyna się obawiać ile i jak długo przyjdzie kiedyś za to zapłacić, a on jeszcze mówi, że mnie kocha i i i to nie jest takie "kocham" jakich słuchałam do tej pory, to jest całkiem inna miłość, prawdziwa i dojrzała i przerażona, strasznie przerażona, bo zdająca sobie sprawę z tego, że kiedyś będzie musiała się skończyć, ale, ale na razie to nic, na razie jesteśmy, leżymy, dłoń na plecach, dłoń na twarzy, usta na ustach, a jego słowa wciąż dźwięczą w powietrzu, a gdzieś na zewnątrz rzeczy zaczynają ustawiać się we właściwym porządku, ginie cały burdel i bezsens, bo przecież, kocha mnie, jestem jego i mam go, nareszcie.//niecalkiemludzka
|
|
|
|