 |
|
Nie powiem Ci, że żałuję. Nie, bo mam swoje przekonania, swoje powody i przede wszystkim dumę, które mi to uniemożliwiają. Powiem tylko, że jest mi z tym ciężko. Trudno nie odezwać się do Ciebie, żyć na co dzień bez perspektywy Twoich ramion chociażby nazajutrz czy za kilka dni. Ze świadomością, że to, co jest teraz nie ma żadnej reguły, że te obietnice a propos bycia i wspierania się, nie równają się tak ulubionej przeze mnie bliskości Twojego ciała. Wchodzę w jutro z myślą, że choć zawsze będziemy mogli pójść gdzieś, schlać się, porozmawiać, podnieść na duchu to już więcej nie skomentuję zapachu Twoich perfum i nie przygryzę Twoich warg.
|
|
 |
|
Nie mogę być o Ciebie zazdrosna. Nie mogę zastanawiać się czy zarywasz właśnie jakąś pannę na tej vixie, bo masz do tego pełne prawo. Nie może mnie rozwalać od tego od środka, dosłownie, do utraty oddechu. To nie może i nie powinno boleć, bo to ja z Ciebie zrezygnowałam.
|
|
 |
|
Krzyk jest zły dla głosu, ale pomaga sercu...
|
|
 |
|
,,Możesz dziś być nikim dla całego świata, pamiętaj dla niewielu jesteś całym światem''
|
|
 |
|
Pamiętam te chwile, chwile bez wyjścia. Nawet w moim sercu nie było dla mnie miejsca.
|
|
 |
|
Pamiętam te chwile, chwile bez wyjścia. Nawet w moim sercu nie było dla mnie miejsca.
|
|
 |
|
"Najłatwiej kogoś oceniać,ślepotą własnej pychy."
|
|
 |
|
"Jeśli życie to kurwa to i tak dotknę jej ust"
|
|
 |
|
"Masz moją gwarancje że, miarą wygranych jest uśmiech przez łzy"
|
|
 |
|
Co byś zrobił, gdybym opowiedziała Ci całą historie? Zatytułowaną jego imieniem i nazwiskiem, niosącą egzystencje do mojego świata? Może miałaby swój początek, gdybym wiedziała kiedy to się zaczęło. Gdybym wiedziała, w którym momencie się do siebie zbliżyliśmy, kiedy na niego tak spojrzałam i kiedy serce zabiło innym rytmem, gdy był obok i złapał mnie za rękę. Może miałaby swój koniec, gdybym wiedziała, kiedy tak mnie potraktował i bez słowa zakończył ten rozdział, odchodząc bez pożegnania. I może bym naprawdę wierzyła, że to koniec, gdybym nie chciała wracać, gdybym chorobliwie nie tęskniła. Może, gdybym przestała wierzyć, że nasze drogi się w jakiś sposób zejdą. Są ciągle te same. Może właśnie w tym momencie ścieżki się skrzyżują? Może zaczną biec wzdłóż siebie? Może się złączą - tam nas czeka szczęście. Jeszcze się spotkamy. / P.
|
|
 |
|
Może tak za ryj i o beton , laleczko ?
|
|
 |
|
`Będę walczyc tak długo , aż pewnego dnia powiem sobie skromnie- wszystko czego chciałam , dzisiaj już należy do mnie
|
|
|
|