 |
|
Chciałabym aby ktoś na złość zamknął nas w jednym pomieszczeniu, gdzie moglibyśmy powiedzieć sobie całą prawdę...
|
|
 |
|
Jesteś perfidnym chujem. Wiesz o tym? Wiem. że wiesz. Wiesz ,jak każdego dnia czekałam na to żebyś do mnie napisał. Żebym wiedziała że o mnie myślisz. Ze każdego wieczoru czekałam na następny dzień żeby Cie znów zobaczyć. Czekałam na to żeby usłyszeć od ciebie że mnie potrzebujesz. Ze czujesz to samo co ja. Ale widzisz? Zrozumiałam że jesteś taki jak każdy. Perfidny i zakłamany. Zapatrzony w siebie. Nie liczący się z uczuciami innej osoby. I wiesz co? Wielkie ironiczne ‘Dzięki’ ci za to ze mam uraz do każdego chłopaka . Ze nie potrafię już zaufać Nie potrafię obdarzyć uczuciem jakim bym chciała. Że nie potrafię zapomnieć. / [?] ciamciaa
|
|
 |
|
Codziennie zmieniasz zdanie czy chcesz ze mną być czy nie, to nie jest kurwa koncert życzeń - zrozum! /weztoobczajj
|
|
 |
|
Jak Cie jeszcze raz z nim zobaczę szmato, to obiecuję, że Ci nogi z dupy powyrywam. /weztoobczajj
|
|
 |
|
powiedziała mu, że ma innego, po chwili gdy chciała dodać zdanie "żartowałam, chciałam sprawdzić twoją reakcję" jego już nie było. /weztoobczajj
|
|
 |
|
zrozumiała, że jest dla niej wszystkim czego potrzebuje, że nie potrzebnie zrobiła coś czego nie powinna, nie potrzebnie z nim zrywała, ale gdy to właśnie zrozumiała on miał już dwie inne na boku, no i to jest kolejny dowód, że facet to tylko bezuczuciowy frajer. /weztoobczajj
|
|
 |
|
hektolitry wylanych łez, setki porozrzucanych chusteczek po pokoju, złamane serce, rozmazany makijaż - oto co z dziewczyną może się stać po usłyszeniu od chłopaka jednego raniącego ją zdania. /weztoobczajj
|
|
 |
|
jakoś się tym nie przejmuję, że mnie już nie kochasz, bo przecież twoje motto brzmi "jak nie ta, to następna" prawda? To w sumie moja wina, bo wiedziałam jaki jesteś, wiedziałam o Tobie sporo, a jednak z Tobą byłam i w ogóle się nie przejmowałam tamtymi gadkami bo przecież na początku mówiłam wszystkim od których słyszałam o Tobie coś złego "Ale dla mnie on taki nie jest" okazało się, że jest i to jeszcze gorszy. /weztoobczajj
|
|
 |
|
Poszła na skatepark, było w cholerę ciemno. Usiadła na murku, odpaliła papierosa i usłyszała huk. Wystraszyła się. Zauważyła, że w jej stronę idzie ktoś z kapturem na głowie i deską w ręce. Poznała go i trochę się uspokoiła. 'Co tu robisz?' Zapytał wkurzony. Zdziwiła się. 'A Tobie co do tego?' Zirytowała się. Usiadł obok. 'Nie lubię, gdy palisz...' Już miała coś powiedzieć, ale pokręcił głową. Zrozumiała i siedziała cicho. 'Nie lubię, gdy palisz. Przeklinasz. Pijesz. Tańczysz z innym. Rozmawiasz z innym. Wychodzisz w nocy. Idziesz sama. Idziesz z jakimś gościem. Nie patrzysz na mnie. Nie rozmawiasz ze mną. Nie lubię, gdy Cię nie ma. Gdy nie mogę na Ciebie spojrzeć.' Spuścił głowę. 'Jak mam to rozumieć?' Zapytała drżącym głosem. Wziął jej dłoń i przyłożył do lewej strony klatki piersiowej. Poczuła pod palcami serce, bijące w nienormalnym tempie. Wciąż trzymał jej dłoń. Uśmiechnęła się do siebie. 'Też Cię kocham.' Powiedziała cicho, po czym zaciągnęła się, trując płuca.
|
|
 |
|
Przyszłam z długiego spaceru z przyjaciółmi, przebrałam się w czarny dres, zrobiłam kitkę i usiadłam z kakao na łóżku... Telefon, dzwonił jak opętany. Znów pewnie rozwalił się, ten złom! myślę sobie. A jednak nie, sięgam po telefon "masz 13 nowych wiadomości". Pisali chyba wszyscy znajomi, z pod bloku. Wiadomości? Wszystkie podobne. "Zgódź się!" albo "Szczęścia" . Byłam w szoku, co oni kombinują, przecież to nie 1 kwietnia. Ktoś zapukał do drzwi. Gdy je otworzyłam, zobaczyłam Ciebie z kwiatkiem,
- Będziesz ze mną ? zapytałeś . Teraz jużDomyśliłam się o co chodzi z tymi sms'ami..
|
|
 |
|
- Kocham Cię..
- piłaś coś?
- tak piłam , twoje niebieskie oczy , blond włosy i piękny uśmiech ..
- ale ja mam inną!
- tak wiem , ona ma szczęście kochasz ją .. nie przejmuj się mną , dam sobie rade ...
- poczekaj!!!
- słucham ?!
- kocham Cię , jestem z nią abyś była zazdrosna , tylko po to nie kocham jej kocham Tylko Ciebie !!!!!
- ale jak to ?
- normalnie , jesteś dla mnie całym światem .. jesteś tą jedyną.
|
|
|
|