 |
|
Siedzieli razem , On myślał nad jakimś tematem do rozmowy... -wiesz a u nas raz taki gościu tak się najarał, że skarbów szukał ...- uśmiechnął się glęboko ..- a co w tym złego, że szukał skarbów?-spytała z lekką ironią.. -no nic, nic. Chodził , kopał ...-niedokończył zdania gdy Ona Mu przerwała. -założe się,że każdy szukał w swoim życiu czegoś wyjątkowego i cennego.. Ty masz 16 lat i nigdy nie szukałeś?Nawet jak byłeś mały? - spytała dociekliwie -nie, a Ty?-spojrzał na Nią z blaskiem w oczach ... -ja już swój znalazłam . - przytuliła się do Niego.. -ja też. -pochylił się nad Nią i czule pocałował , a wtedy cały świat się dla Niej nie liczył ... -Kocham Cię - powiedziała.. -Ja Ciebie też - odpowiedział i spojrzał się Jej głęboko w oczy ...
|
|
 |
|
nie sztuką jest zdobyć mężczyznę. sztuką jest Go przy sobie zatrzymać. bez przymusu czy szantażu. z Jego osobistej woli.
|
|
 |
|
Gdy widzę, że dostałam od Ciebie sms-a, serce zaczyna mi walić,ręce się pocą i przychodzi jedna jedyna myśl: kurwa nie otwieraj tej wiadomości, On cię skrzywdzi...ta myśl nigdy się nie myli..
|
|
 |
|
nie będę Grubsonem, bo wiem, że tego naprawić się już nie da. zostawiam to i idę dalej, nie patrząc w tył
|
|
 |
|
Kochała go w chuj, zależało jej że kurwa mać, ale to nie wystarczyło, bo wygryzła ją konkurencja mam na myśli tonę pudru i szpilki większe od jego chuja...
|
|
 |
|
- Uwielbiam, gdy mnie przytulasz.
- A czemu?
- Bo czuję się jak słońce w objęciach chmur.
|
|
 |
|
I ten kolor jego oczu, którego nie da się zapomnieć.
|
|
 |
|
Gdy byłam małą dziewczynką prosiłam Boga by dał mi niebieskie oczy i torebkę z Myszką Miki. A teraz nadal proszę o niebieskie oczy. O Twoje niebieskie oczy. Najlepiej by dał mi Ciebie całego.
|
|
 |
|
-Hej na co czekasz ?
-Na gówno !
-yyy .. szkoda. Myślałem że na mnie.
- Jedno drugiego nie wyklucza..
|
|
 |
|
-Zależy mi na Nim!- krzyczała przez łzy.
-A Jemu na Tobie?-Pytanie zawisło w nagłej ciszy pokoju.
|
|
 |
|
obecnie łatwiej jest zobaczyć dziewczynę bez ubrania niż bez makijażu.
|
|
 |
|
Chcę chłopaka,który..trzymałby moją rękę bez przerwy,nie pozwoliłby mnie skrzywdzić.Rzuciłby we mnie pluszowym misiem,gdybym zachowywała się idiotycznie,a potem obdarowałby mnie milionem całusów.Robiłby z siebie idiotę tylko po to,bym się uśmiechnęła.Opowiadałby o mnie swoim przyjaciołom z uśmiechem na ustach.Kłóciłby się ze mną o głupie rzeczy,by potem przepraszać mnie kupując kinder niespodzianki.Liczyłby ze mną gwiazdy.Byłby moim najlepszym przyjacielem.I nigdy,przenigdy nie złamałby mi serca.
|
|
|
|