głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika kosiooor

najgorsze są wspomnienia   które niespodziewanie wracają .

cathlee dodano: 3 listopada 2010

najgorsze są wspomnienia , które niespodziewanie wracają .

  wróciłem..   na prawdę?   tak  dla Ciebie..   no to wypierdalaj z powrotem?!

cathlee dodano: 3 listopada 2010

- wróciłem.. - na prawdę? - tak, dla Ciebie.. - no to wypierdalaj z powrotem?!

'Dlaczego to zawsze  ale to zawsze dajemy się złapać na urodę? Czemu nie jesteśmy na nią odporni? Optymizm czy głupota? Może chodzi o nadzieję? Widzisz śliczną osobę i jej widok przekonuje cię  że skoro ona może istnieć  sprawy tego świata idą w dobrym kierunku.'

cathlee dodano: 3 listopada 2010

'Dlaczego to zawsze, ale to zawsze dajemy się złapać na urodę? Czemu nie jesteśmy na nią odporni? Optymizm czy głupota? Może chodzi o nadzieję? Widzisz śliczną osobę i jej widok przekonuje cię, że skoro ona może istnieć, sprawy tego świata idą w dobrym kierunku.'

Był chłodny wieczór listopada. Wyszła z domu tak jak stała. W rozciągniętej bluzie i spodniach z dresu. Włosy były bardzo zaniedbane  a oczy podpuchnięte. Wzięła kubek z gorącą czekoladą i koc. Usiadła na schodkach prowadzących do domu.  To koniec.   pomyślała. Spojrzała na księżyc. Była pełnia. Sięgnęła do kieszeni po chusteczkę. Chciała zostać na tych schodach do końca życia  albo chociaż do czasu  kiedy zamarznie. Jednak po godzinie wróciła do domu. Usłyszała jak ON jedzie ku jej domu na rowerze. Nie chciała go oglądać. Już nigdy więcej ...

cathlee dodano: 3 listopada 2010

Był chłodny wieczór listopada. Wyszła z domu tak jak stała. W rozciągniętej bluzie i spodniach z dresu. Włosy były bardzo zaniedbane, a oczy podpuchnięte. Wzięła kubek z gorącą czekoladą i koc. Usiadła na schodkach prowadzących do domu. "To koniec."- pomyślała. Spojrzała na księżyc. Była pełnia. Sięgnęła do kieszeni po chusteczkę. Chciała zostać na tych schodach do końca życia, albo chociaż do czasu, kiedy zamarznie. Jednak po godzinie wróciła do domu. Usłyszała jak ON jedzie ku jej domu na rowerze. Nie chciała go oglądać. Już nigdy więcej ...

siedziała na ławce w parku i słuchając muzyki czekała na przyjaciółkę. w ostatniej chwili rodzice odwołali ich wspólny wyjazd więc mogła nacieszyć się chwilą wolności. zobaczyła  że kilka ławek dalej siedzi jakaś para. byli odwróceni do niej tyłem  jednak czuła  że są sobie bliscy. uśmiechnęła się i pomyślała  że przecież ona przeżywa dokładnie to samo. wybrała numer swojego chłopaka. odebrał po trzecim sygnale. dziwnym zbiegiem okoliczności zauważyła  że chłopak z ławki oddala się od dziewczyny i także odbiera telefon. nie była w stanie wykrztusić ani słowa. ta bluza  kaptur.jak mogła być taka głupia i się nie zorientować!?słyszała w słuchawce głos swojego chłopaka wymawiającego jej imię.  nienawidzę cię. wyszeptała i zobaczyła  że jej były już chłopak także ją dostrzegł i zaczął biec w jej kierunku. uciekła. nie chciała go znać. po drodze wpadła na swoją przyjaciółkę  gdy zapytała co się stało odpowiedziała tylko  że to koniec. koniec jej życia.

cathlee dodano: 3 listopada 2010

siedziała na ławce w parku i słuchając muzyki czekała na przyjaciółkę. w ostatniej chwili rodzice odwołali ich wspólny wyjazd więc mogła nacieszyć się chwilą wolności. zobaczyła, że kilka ławek dalej siedzi jakaś para. byli odwróceni do niej tyłem, jednak czuła, że są sobie bliscy. uśmiechnęła się i pomyślała, że przecież ona przeżywa dokładnie to samo. wybrała numer swojego chłopaka. odebrał po trzecim sygnale. dziwnym zbiegiem okoliczności zauważyła, że chłopak z ławki oddala się od dziewczyny i także odbiera telefon. nie była w stanie wykrztusić ani słowa. ta bluza, kaptur.jak mogła być taka głupia i się nie zorientować!?słyszała w słuchawce głos swojego chłopaka wymawiającego jej imię. -nienawidzę cię.-wyszeptała i zobaczyła, że jej były już chłopak także ją dostrzegł i zaczął biec w jej kierunku. uciekła. nie chciała go znać. po drodze wpadła na swoją przyjaciółkę, gdy zapytała co się stało odpowiedziała tylko, że to koniec. koniec jej życia.

Obserwuję jak to  co budowałam tyle czasu z łatwością  zaledwie w kilka chwil ulatuje bezpowrotnie. Patrzę jak papieros robi się coraz krótszy  jak ogień miejsce przy miejscu wypala resztki bezsensownej miłości. Dochodzę do momentu  w którym już nic nie da się zrobić. Wyrzucam papierosa  tak jak Ty wyrzuciłeś mnie ze swojego serca. Teraz widzę jak spada w dół  aby w końcu dotknąć dna  upaść na ziemię. Leży  dalej słabo się żarzy. Nikt go nie zauważa. Koniec. Papieros się wypalił  jak Twoje uczucie do mnie.

cathlee dodano: 3 listopada 2010

Obserwuję jak to, co budowałam tyle czasu z łatwością, zaledwie w kilka chwil ulatuje bezpowrotnie. Patrzę jak papieros robi się coraz krótszy, jak ogień miejsce przy miejscu wypala resztki bezsensownej miłości. Dochodzę do momentu, w którym już nic nie da się zrobić. Wyrzucam papierosa, tak jak Ty wyrzuciłeś mnie ze swojego serca. Teraz widzę jak spada w dół, aby w końcu dotknąć dna, upaść na ziemię. Leży, dalej słabo się żarzy. Nikt go nie zauważa. Koniec. Papieros się wypalił, jak Twoje uczucie do mnie.

Pogodziłam się już z tym  że to koniec. skasowałam Twój numer telefonu i gg  ale proszę  obiecaj mi jedno. że jeżeli kiedyś jakimś cudem te numery znajdę i napiszę do Ciebie   nie odpiszesz mi! choćbym nie wiem jak prosiła o odpowiedź  choćbym Cię szantażowała  choćbym Ci groziła   błagam   nie odpowiadaj! bo jeżeli byś to zrobił   wróciłoby wszystko  a ja nie umiałabym sobie z tym poradzić  drugi raz bym sobie z tym nie poradziła...

cathlee dodano: 3 listopada 2010

Pogodziłam się już z tym, że to koniec. skasowałam Twój numer telefonu i gg, ale proszę, obiecaj mi jedno. że jeżeli kiedyś jakimś cudem te numery znajdę i napiszę do Ciebie , nie odpiszesz mi! choćbym nie wiem jak prosiła o odpowiedź, choćbym Cię szantażowała, choćbym Ci groziła , błagam - nie odpowiadaj! bo jeżeli byś to zrobił - wróciłoby wszystko, a ja nie umiałabym sobie z tym poradzić, drugi raz bym sobie z tym nie poradziła...

'Nie zapomniałam.. Nie przestałam kochać.. Nie przestałam tęsknić i myśleć o Tobie. I wcale się nie pogodziłam z myślą  że już nie wrócisz. I tylko jakoś dziwnie mi gdy widząc Cię daleko gdzieś nadal czuję te motylki w brzuszku i łzy cisnące się do oczu. Kocham Cię wciąż.. Tak bardzo mi Ciebie brakuje.. Nauczyłam się już udawać przed innymi  że nic do Ciebie nie czuję. Lecz w środku nic się nie zmieniło bo nadal jesteś najważniejszą osobą w moim życiu..'

cathlee dodano: 3 listopada 2010

'Nie zapomniałam.. Nie przestałam kochać.. Nie przestałam tęsknić i myśleć o Tobie. I wcale się nie pogodziłam z myślą, że już nie wrócisz. I tylko jakoś dziwnie mi gdy widząc Cię daleko gdzieś nadal czuję te motylki w brzuszku i łzy cisnące się do oczu. Kocham Cię wciąż.. Tak bardzo mi Ciebie brakuje.. Nauczyłam się już udawać przed innymi, że nic do Ciebie nie czuję. Lecz w środku nic się nie zmieniło bo nadal jesteś najważniejszą osobą w moim życiu..'

kiedyś czułam się cudownie   nie potrafiłam kochać. potrafiłam być w kogoś zapatrzona  ktoś mógł mi się podobać  ale nie kochałam Go. na drugi dzień spokojnie mogłam zapomnieć o Tej osobie  i miałam wszystko gdzieś. a dziś ? dlaczego nauczyłam się kochać ? po co  pytam po co mnie tego nauczyłeś ? było mi tak dobrze   żyłam z dnia na dzień  przesypiałam noce  nie miewałam mokrych od łez oczu  chyba że w przypadku rozbitego kolana  czy stłuczonej ręki. wszystko wydawało się być tak dziecinnie proste

cathlee dodano: 3 listopada 2010

kiedyś czułam się cudownie - nie potrafiłam kochać. potrafiłam być w kogoś zapatrzona, ktoś mógł mi się podobać, ale nie kochałam Go. na drugi dzień spokojnie mogłam zapomnieć o Tej osobie, i miałam wszystko gdzieś. a dziś ? dlaczego nauczyłam się kochać ? po co, pytam po co mnie tego nauczyłeś ? było mi tak dobrze - żyłam z dnia na dzień, przesypiałam noce, nie miewałam mokrych od łez oczu- chyba,że w przypadku rozbitego kolana, czy stłuczonej ręki. wszystko wydawało się być tak dziecinnie proste

wiesz  jestem kim jestem i nie zmienię się ze względu na to   że komuś nie pasuje. nie podlegam pod żadne wymogi   nie będe spełniać określonych warunków. .

cathlee dodano: 3 listopada 2010

wiesz, jestem kim jestem i nie zmienię się ze względu na to , że komuś nie pasuje. nie podlegam pod żadne wymogi , nie będe spełniać określonych warunków. .

i patrzy się na nią tym cwanym wzrokiem. zupełnie jakby wiedział  że ona nienawidzi tego spojrzenia

cathlee dodano: 3 listopada 2010

i patrzy się na nią tym cwanym wzrokiem. zupełnie jakby wiedział, że ona nienawidzi tego spojrzenia

wstałam   ogarnęłam się i wypiłam mocną kawę   jak codzień. w drodze do szkoły wyjęłam telefon z chęcią napisania do Niego: ' jak tam  kochanie ?'. nagle uświadomiłam sobie   że nie mam już do tego prawa  bo On zapewne dostał dziś takiego esa   od Niej .

cathlee dodano: 3 listopada 2010

wstałam , ogarnęłam się i wypiłam mocną kawę - jak codzień. w drodze do szkoły wyjęłam telefon z chęcią napisania do Niego: ' jak tam, kochanie ?'. nagle uświadomiłam sobie , że nie mam już do tego prawa, bo On zapewne dostał dziś takiego esa , od Niej .

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć