 |
|
ta, chuj na to kłade, na tą całą pierdoloną miłość. / bez_schizy
|
|
 |
|
też byłam kiedyś taka pewna siebie, pewna wszystkiego, pewna Jego miłości. i wiesz, w końcu się kurwa na tym przejechałam. poznałam siebie i zrozumiałam, że wcale nie jestem taka za jaką się podaję. zrozumiałam rzeczywistość i doszłam do wniosku, że nie jest wcale taka zła. zrozumiałam Jego miłość i wiesz, załamałam się, kurwa. [ yezoo ]
|
|
 |
|
wpadł do mojego pokoju, tak jak dawniej. usiadł na łóżku i z kwaśną miną rzucił ' twoja mama nie chciała mnie tu wpuścić '. ' a dziwisz się Jej ? ' zapytałam wgapiając oczy w ekran komputera. ' nie ' odpowiedział podchodząc i obracając mnie ku sobie. ' pamiętasz, jak dawniej siedzieliśmy tu razem . jak nakurwialiśmy godzinami w jakieś denne gry i śmialiśmy się jak głupki ? pamiętasz jak twoja mama donosiła Nam picie i sama wpychała się pomiędzy nas , by móc choć przez chwilę zagrać. pamiętasz jeszcze ' małych Nas ' ? - ' pamiętam Nas ' niedawnych ' , tych , którzy kochali się na zabój i tych, którzy gotowi byli poświęcić dla siebie życie. ' to poświęcajmy je nadal. ' rzucił. ' nie można powiedzieć komuś ' odchodzę ' i nie wracać, kazać mu na siebie czekać i dawać tę cholerną niepewność, nie można dać komuś bezpieczeństwo, a później je odbierać. nie można bawić się miłością, rozumiesz? ' wyrzuciłam mu w twarz. ' milcz, i tak mnie kochasz '. nie zaprzeczyłam. [yezoo]
|
|
 |
|
kochamy się, a przeszłość i tak jest silniejsza. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Ten pan, o nieogarniętym smiechu i pięknych oczach, jest dla mnie bardzo ważny.
|
|
 |
|
a gdy za wszelką cenę starałam się o Nim zapomnieć, wszedł do pokoju z bukietem róż, odsunął z mojej twrzy niezdarnie zaczesane włosy i lekko musnął usta , po czym szepnął ciche ' przepraszam ' . a jednak, cuda się zdarzają. [ yezoo ]
|
|
 |
|
jak mi się nudzi, to siadam i siedzę.
|
|
 |
|
prawdziwy mężczyzna pod twoją bluzką nie będzie szukał biustu, lecz serca .
|
|
 |
|
Jak tam u mnie? Kurwa, jak to jak tam. Fatalnie jest, kurwa.
|
|
 |
|
chciałabym, żeby w końcu było dobrze.
|
|
 |
|
z góry na dół, jak z jedenastego piętra, Ty znasz to uczucie pękniętego serca.
|
|
|
|