 |
|
Bo najtrudniej jest skończyć, zapomnieć i zacząć od nowa. Koniec często jest nagły, zapominanie może trwać całe życie, a nowego początku może po prostu nie być.
|
|
 |
|
'Póki żyje na zawsze tylko twój'-
szeptał czule jej do ucha, ale czy to
czuł?
|
|
 |
|
I bądź tu mądry, synchronizuj dwa serca
Bo to co cię uskrzydla potrafi być jak morderca
Się nie nakręcam już więcej nie rozkminiam
Bo prawdziwe uczucie co by się nie działo nie przemija
|
|
 |
|
Domówka u kumpeli. Stała ubrana w małą czarną z włosami opuszczonymi na jej opalone plecy. Wyszła na balkon i wciągnęła powietrze. Poczuła, jak ktoś łapie ją w talii. 'Nie przywitałaś się, Młoda.' Powiedział cicho w jej włosy. Odwróciła się wolno i uśmiechnęła słodko. 'Cześć.' Powiedziała czując, jak jej serce zaczyna bić jeszcze mocniej. Zaśmiał się szczerze. 'Co robisz?' Puścił ją i oparł się o barierkę. Znów mogła oddychać i spokojnie mówić. 'Stoję.' Spojrzeli na siebie, jak na parę idiotów. 'Mmm...no tak. Na to bym nie wpadł.' Uśmiechnął się i pstryknął ją w nos. Patrzyli na siebie dłuższą chwilę, aż w końcu jej bóstwo wyprostowało się i podeszło bliżej. Dotknął jej policzka chłodną dłonią i nachylił się tak, że wystarczył jeden ruch do pocałunku. Odwróciła się nagle, ale on trzymał ją mocno za rękę. Znów zbliżył usta do jej ucha. 'Nie uciekaj. Nie uciekaj mi.' Spojrzała mu w oczy. 'Dlaczego?' Zapytała cicho. Mruknął jej do ucha ciche 'Bo nie lubię, gdy jesteś daleko
|
|
 |
|
"Czasem potrzebny jest ból, by zrozumieć pewne rzeczy Na własnej skórze czuć, by móc naprawić swe błędy.."
|
|
 |
|
Zawsze trzeba pamiętać, kto był,
gdy nikogo nie było.
|
|
 |
|
- wiesz, czego chcesz?
- owszem, wiem.
- no to czego?
- chyba raczej kogo.?
- wszystko jedno..
- mi nie jest wszystko jedno.. chce Ciebie.
|
|
 |
|
Odchodziła. Z każdą sekundą coraz bardziej, po drugiej stronie. A on stał i patrzył uświadamiając sobie, że traci coś cennego, coś czego sam się pozbył.
|
|
 |
|
'Wokół pustka, budzisz się rano i nie masz o czym myśleć. Z kim wiązać marzeń. Zamykasz oczy, widzisz ciemność. Próbujesz sobie kogoś wyobrazić i nagle zdajesz sobie sprawę, że nie masz nikogo w głowie. A to, co miało kiedyś sens, odeszło. Zabiłaś w sobie wszystko'
|
|
 |
|
'Doprowadziłeś mnie do stanu, w którym cholernie ciężko bez Ciebie jest mi funkcjonować'
|
|
 |
|
“Prawdziwa miłość przetrwa wszystko, jeśli grasz w tę grę, to musisz grać czysto.”
|
|
|
|