 |
Jesteś jak dzieciak trochę, wiesz? Pójdziesz ogolić nogi, wracasz cała we krwi. Cieszysz się jak widzisz balona. Wierzysz w miłość jak nikt inny i kochasz najmocniej na świecie. Przecież ty nie jesteś przystosowana do tego świata. Ciebie boli to,że ktoś krzywdzi, że ktoś umiera,że są wypadki, jest zło, ludzie są zawistni, dziwki są tanie.
|
|
 |
wiesz, kocham Cię, ale czasami się boje, nie wiem czemu, nie wiem czego, boje się jak mała dziewczynka, która czuje, że zaraz spotka ją coś okropnego, ale nie ma sie gdzie schować i do kogo wtulić, aż tak że serce zaczyna bić dwadzieścia razy szybciej niż zwykle, boję się, a Ty nie dajesz wtedy poczucia bezpieczeństwa, boję sie, a to jest nagorsze co może być między nami./emilsoon
|
|
 |
tego nie da się posklejać , to już popękało
|
|
 |
kiedyś wspomnę , że taka osoba jak Ty istniała w moim życiu i nawet była jedną z najważniejszych mi osób
|
|
 |
odciąć się już na zawsze i nie pamiętać, zapomnieć
|
|
 |
“Nie rezygnuj ze mnie nigdy.”
|
|
 |
Chciałabym wystarczyć Ci na całe życie. Żeby cały świat nam zazdrościł, że mamy właśnie siebie.
|
|
 |
tylko z nim mogłam ukradkiem spotykać się, całować, przytulać ile wlezie i mówić, że kocham najbardziej i tego nie żałować. przecież z nikim innym nie byłoby tak pięknie.
|
|
 |
nie potrafiłabym już o nim zapomnieć, zostawił ślad w mojej psychice, każdym pocałunkiem, każdym dotykiem, każdym przytuleniem, każdym szeptem, więc gdyby odchodził widziałabym go w każdym mężczyźnie, pojawiałby się w moich snach, nawet misie pachniałby nim, nie smakowałaby mi kawa mrożona, nie mogłabym zasnąć w swoim pokoju, nie oddałabym mu jego koszuli, gdzie bym się nie wybrała tam by wracały do mnie wszystkie wspomnienia, te ławki w parku, koło placu zabaw, te miejsca które najczęściej odwiedzaliśmy, wszystkie zakątki miasta, ten parapet w szkole, czy wejście do szkoły, tam gdzie zawsze na mnie uśmiechnięty czekał, nie chciałabym tłumaczyć się rodzinie dlaczego nam nie wyszło i przenigdy w życiu nie dałabym poczuć wrogom satysfakcji, jestem pewna, że my będziemy zawsze, nie pozwolimy sobie odejść, nie będę musiała zapominać, na pewno nie o nim, nie o moim jedynym wybranku serca.
|
|
 |
i nie obiecuj mi, że za kilka lat będzie tak samo jak dziś, że za kilka lat też będziemy trzymać się za ręce, że za kilka lat wciąż tylko ja będę dla Ciebie ważna. obiecaj mi, że przysięgniemy sobie przed wszystkimi przeciwnymi nam niekończącą się miłość, wierność i niewyobrażalne szczęście, że na spacerach pomiędzy nami będzie owoc naszej miłości i to na nas będzie Ci najbardziej zależało, że stworzymy cudowną rodzinę.
|
|
 |
czuję tą magię, te motylki, te cholerne zawirowania w brzuszku, takie miłe uczucie w serduszku, gdy wypowiada te dziewięć liter, które brzmią pierwszy raz tak prawdziwie.
|
|
 |
żeby przynajmniej raz w miesiącu wstawał przede mną i w pochmurny poranek budził mnie uśmiechem i zapachem gorącej kawy, brał na ręce i zanosił do garderoby pomagając znaleźć odpowiednie wdzianko na dzisiejszy dzień, obsypał całe ciało milionami pocałunków, wyszeptał jak to bardzo kocha, zaprosił po zimnym prysznicu do kuchni na śniadanie, przyrządził moją ulubioną granole z jogurtem mrożonym, śmiał się z mojego upapranego nosa, wylizał pozostałości "na później" z kącików ust, włączył najgłupszą komedie i kazał grzecznie oglądać, a sam wziął się za sprzątanie, w południe zabrał na obiadowy piknik nad jezioro by wspólnie spędzić resztę dnia, pokazując przez cały czas że jeszcze nikt tak bardzo jak ja nigdy nie był dla niego ważny.
|
|
|
|