 |
|
Uzależniłam się. Po raz kolejny. Najpierw od komputera. Komórki. Przyjaciół. Słodyczy. A teraz od Ciebie. ;)
|
|
 |
|
I tak przy okazji zatrzymywała się w jego życiu. Na chwilę. Jak pomiędzy stacjami.
|
|
 |
|
Pamiętam czasy, gdy tekst bałwana z Tabalugi: "Jakubie, zrób mi loda", nie budził żadnych podejrzeń.
|
|
 |
|
Mam się przejmować, stresować?
chodzić, żałować? pierdole! / Pono
|
|
 |
|
Spacer z rapem. Znów zaciskam zęby gram jak potrafię / Pezet
|
|
 |
|
Wychodzę, nie wiem o której wróce, nie wiem czy kiedykolwiek wróce.. Zabieram ze sobą reklamówkę z piwem.. Dzisiaj tylko alkohol kocham.
|
|
 |
|
mów za plecami ludzi tyle,
ile miałbyś odwagę powiedzieć im prosto w oczy.
|
|
 |
|
-ahh! te motyle w brzuchu.
-tak na ciebie działam?
-chciałbyś. tak na mnie działa kartkówka z chemii.
|
|
 |
|
nawet kiedy słońce przestanie świecić, kiedy nie będzie komórek, nk zniknie, ja i tak będę Cię kochać. a nawet niech mnie piorun pierdolnie.
|
|
 |
|
Nie, to nie tak, że ja jestem pesymistką, Ja po prostu spoważniałam, Ale tylko wobec życia.
|
|
 |
|
Powiesiłam płaszcz na wieszaku i usiadłam na krawędzi łóżka. Wzięłam do ręki kolorowe pismo i przewertowałam kilka stron. Łza spłynęła mi po policzku, za nią następną i kolejne. Przetarłam oczy i próbowałam czytać, ale po chwili obraz zupełnie się rozmazał. Ogarnęła mnie złość. Miałam ochotę czymś rzucić, czymkolwiek, wyładować frustrację, która gromadziła się we mnie już od dawna. Jak to możliwe, że nic, dokładnie nic mi nie wychodzi? Za co się wezmę, porażka. Czego nie dotknę, plajta. Dlaczego zdradziecka natura obdarzyła mnie pragnieniem twórczego życia, kiedy do niczego, absolutnie do niczego się nie nadaję?!
|
|
|
|