 |
|
"czasem nadchodzi taki moment, że zdajesz sobie sprawę w jak głębokiej dupie jesteś i zaczynasz nad tym wszystkim tracić kontrolę. masz fart, jeśli spotkasz na swojej drodze ludzi, którym nie jesteś obojętny i podadzą pomocną dłoń."
|
|
 |
|
może po tylu miesiącach jest już łatwiej, Jego nieobecność już nie boli tak bardzo, ale zdarzają się jeszcze chwile, w których myślę tylko o Nim i zastanawiam się czy On myśli o mnie. są chwilę , w których chcę wiedzieć czy ma dziewczynę i gdzie aktualnie się znajduje. są też wieczory, rzadziej niż wcześniej, ale są, które poświęcam tylko Jemu i wspominam wszystkie wspólne chwile. są noce i sny o Nim. są też chwile ,w których waham się czy do Niego nie napisać. już łatwiej żyję mi się ze świadomością, że to wszystko się skończyło. uczucie już nie tak namiętne i burzliwe jak kiedyś, ale dalej jest. / samowystarczalna
|
|
 |
|
Kiedyś się z Niego wyleczę. Może nie na pstryknięcie palcami, może nie po tygodniu, ani miesiącu. Czeka mnie wiele pustych dni, w których wciąż będzie się pojawiać jego twarz. Nie mogę wykreślić Cię ze swojego życia, zbyt wiele mamy ze sobą wspólnego. I nie powiem też 'jesteś w moim życiu zbędny'- bo nie jesteś. W gruncie rzeczy nikogo nie potrzebuje bardziej niż Ciebie... Ale nigdy nie byłeś mój. // net
|
|
 |
|
twierdzę, że świat jest większy niż to pole snów. i ja chcę ten świat zobaczyć.
|
|
 |
|
zakochani, jakie to obleśne.
|
|
 |
|
jestem absurdalna, sama w sobie.
|
|
 |
|
jeśli jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia, ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza. to cholernie pewne, że nie zasługujesz na mnie, gdy jestem najlepsza.
|
|
 |
|
kochając jednocześnie dwie osoby wybierzesz tę drugą, bo jeśli naprawdę kochałbyś pierwszą, nie zakochałbyś się w drugiej. /dzonydzony
|
|
 |
|
i ciągle ta myśl: zaraz umrę.
|
|
 |
|
kobieta chce wszystkiego od jednego mężczyzny. mężczyzna chce jednego od wszystkich kobiet.
|
|
 |
|
powoli jak ci ludzie zapominam czym jest śmiech - szczery, naturalny, wiesz ten, który współgrał jak tlen z moim 'jestem' kiedyś.
|
|
 |
|
bo tych wszystkich chamskich słowach wypowiedzianych w Jego i moją stronę, po tych wszystkich kłótniach wywołanych Jego bezsensownym zachowaniem. po tych wszystkich rozczarowaniach, które mi zapewniał, po tym Jego obojętnym podejściem do Naszego związku - miałam Go dosyć. ale jak można mieć gdzieś kogoś, kto wywoływał ten najszczerszy i najprawdziwszy uśmiech na ustach? jak po tylu cudownych i romantycznych chwilach można się na kogoś gniewać dłużej niż parę godzin? jak można przestać kogoś kochać w kilka miesięcy po tym wszystkim co się razem przeżyło? no właśnie - nie da się. / samowystarczalna
|
|
|
|