 |
|
Byłam nieobecna. Zresztą prawie zawsze jest się nieobecnym, lub raczej nie w pełni obecnym, a to w skutek naszego ułamkowego, chaotycznego i prześlizgującego się , niecnego i podłego obcowania z otoczeniem (...).
|
|
 |
|
Miłość pojawia się zupełnie nieoczekiwanie, daje o sobie znać w marginalnym wydarzeniu i bez żadnej zapowiedzi. Wielu przegapia ten moment, czekając na jakieś objawienie, warkocz komety na niebie, zapowiedź w prześnionym śnie lub przynajmniej ogromny bukiet czerwonych róż przyniesiony na kolejną randkę.
|
|
 |
|
Ciągle mam ten nieco zagubiony wygląd, to zadziwienie dziecka, które nie bardzo pojmuje świat.
|
|
 |
|
"Jest coś niesamowitego w byciu nie w humorze. Wiesz, że jesteś wredna i źle ci z tym, ale nie możesz się opanować."
|
|
 |
|
Ile Cię trzeba dotknąć razy żeby się człowiek poparzył? Ale tak żeby już więcej ani razu, żeby już więcej za nic, żeby już więcej nie miał odwagi. No ile razy?!
|
|
 |
|
Przestałam marzyć, teraz zaczynam żyć.
|
|
 |
|
dziwko, dotknij kiedykolwiek mojego chłopaka a po raz pierwszy w twoim zasranym życiu poczujesz co to ból.
|
|
 |
|
-Ty go nadal kochasz,nie ważne co mówisz kochasz go . - Zamknij sie kretynko.
|
|
 |
|
moje fascynacje o tobie zaczynają się kiedy tylko zamykam oczy.
|
|
 |
|
Do świata zewnętrznego podchodzę z pewną rezerwą, ale wewnętrznie go przeżywam.
|
|
 |
|
Miliony dusz
wstaje każdego
ranka witając
nowy dzień...
wstają z wiarą,
że będzie udany,
ale wstają też
z obawą przetrwania...
Radość miesza się
z bólem i cierpieniem,
dla wielu będzie
dniem szczęścia,
dla wielu
dniem ostatnim.
|
|
|
|