 |
|
nie pieprz proszę, że nie czujesz już nic, bo słyszałam dziś, jak bije przy mnie twoje serce. / smacker_
|
|
 |
|
z nim nie było tematu tabu, rozumiał mnie, zaskakiwał. miał to coś, co krzyczało, że chcę go kochać. więc pokochałam. / smacker_
|
|
 |
|
Nie wiem co mam robić i co ja w ogóle tutaj robię, nie umiem żyć, a mój pogrzeb powinien odbyć się już dawno temu.
|
|
 |
|
Mam ochotę na Myslovitz, papierosa z kawą i płakanie aż do rana.
|
|
 |
|
Bądź ze mną , bądź przy mnie, uważaj mnie za najlepszą choćby nie wiem co, proszę, cholernie tego od Ciebie potrzebuje.
|
|
 |
|
" Tylko po to, żeby kochać - niepotrzebny mi jest powód" / Szad < 3
|
|
 |
|
Bo ja żyję sobie od tak przecież, ledwie zwlekam się z łóżka, ziewam nad poranna kawą i przeklinam otwierając szafę, wychodzę na ulicę i odpalam papierosa nie patrząc na zdegustowane babcie czekające na autobus, wchodzę do szkoły, uśmiecham się ironicznie do dziwek siedzących na schodach, chowam się i kurczę na lekcjach, wychodzę z nimi zapalić, potem zwykle idziemy na piwo wiesz, nawet jak nie ma pieniędzy, rozmawiamy, szlajamy się, palimy, śmiecimy na chodniki, spóźniamy na autobusy, wracamy na nogach, wszystko po to żeby nie wracać za wcześnie do domu, żeby nie myśleć, nie mieć czasu, nie czuć, nie wspominać, żeby oszczędzić sobie bólu.
|
|
 |
|
I co z tego, że twierdzisz, że mnie nie poznajesz, widzisz ja się zmieniłam, wyrwałam się z tego całego syfu, niby nadal w nim uczestniczę, ale jestem ponad to, nie biorę niczego do siebie, do niczego się nie przywiązuje, do niczego nie przykładam zbytniej wagi, pierdolę, teraz wy zastanawiajcie się co zrobić, żeby mnie nie stracić.
|
|
 |
|
Traktują mnie jak taką swoją maskotkę, jak swoje pieprzone logo, mówią, że nie chcą zobowiązań, a zabierają wszędzie, dzielą się życiem, przedstawiają kumplom, poznają moich, pokazują wszystkim jaką to niby jestem ich własnością, pilnują, zakazują, nakazują, dbają, podbudowują na mnie swoje ego, kurewsko mnie wykorzystują, a kiedy odechciewa mi się być miłą, mówią, że się zawiedli. Zwykli frajerzy.
|
|
 |
|
tak bardzo bym chciała, byś myślał tylko o mnie, kiedy stoisz pośród tych plastików z Twojej klasy, które głupio się chichoczą i powtarzają ciągle 'oj tam, oj tam' . Bo kurwa, która z nas zranionych by tego nie chciała?
|
|
 |
|
przetrwać bez ciebie może i potrafię,
z pewnością potrafię,
bo ty nie wrócisz, prawda?
|
|
|
|