 |
|
znalazłam Boga
na rogu ulicy
mojej obskurnej
dzielnicy,
palił papierosa uśmiechając
się nonszalancko
|
|
 |
|
Wybacz, że się wycofałam.
To całe czekanie i staranie się jest żałosne,
więc spokojnie patrz jak odchodzę.
Już nie wrócę, przepraszam.
|
|
 |
|
nie jestem pieprzoną księżniczką. jestem królem.
|
|
 |
|
Gdzieś miedzy tymi wszystkimi kolesiami, gdzieś na którejś z imprez albo na którejś przerwie w szkole spędzonej z papierosem w dłoni, gdzieś między piciem a odsypianiem, gdzieś między jedną myślą a drugą, gdzieś zgubiłam siebie
|
|
 |
|
Nie wiem już co mogłabym powiedzieć, od tylu lat nic się nie zmienia, wciąż jest tak samo, niby się bawię, ale to już jest rutyna, niby mnie kochasz, ale wciąż musimy czekać, niby jest dobrze, ale nie tak wygląda szczęście.
|
|
 |
|
Jestem szczęśliwa raz do roku, kiedy czuję jego zapach i jego dłonie na moich biodrach.
|
|
 |
|
- Przecież jest wielu przystojniejszych od Niego. - Nie ma kurwa, nie dla mnie.
|
|
 |
|
Teraz widzę te wszystkie błędy które popełniłam razem z Tobą, są dla mnie tak wyraźne,że prawie oślepiają, teraz widzę ile straciłam tracąc Go i ile straciłam poznając Ciebie.
|
|
 |
|
może ostatnio palę trochę za dużo i piję odrobinę ponad stan, ale przynajmniej na ogół nie pokazuję jak konkretnie nie radzę sobie z twoją obojętnością. / smacker_
|
|
 |
|
Przy papierosie jakoś spokojniej myślę.
Myślę o tobie, o tym co złego powiem, gdy dotrę do filtra.
|
|
|
|