 |
|
esienią
potrzebujemy więcej miłości
żeby wraz z suchymi liśćmi nie zamarznąć
pod warstwą chłodnego wiatru.
|
|
 |
|
Zapach drogich perfum, piwa, papierosów, szybkiego jedzenia i seksu. Blizny nie do zszycia, czas nie do nadrobienia, muzyka wwiercająca się w czaszkę, miliony minut spędzone na czekaniu na Ciebie. Niezapomniane chwile, słowa rozszerzające źrenice i wirujące w głowie, kołaczące serce i łzy które można by zbierać na litry, setki ciągów przyczynowo-skutkowych, jeden wielki zbiór skojarzeń, jedno wielkie uczucie, którego nie potrafię ogarnąć latami, to wszystko to moje życie, to wszystko to Ty.
|
|
 |
|
- chcesz się przytulić? - spojrzała na nią smutnymi oczami.
- nie... - powiedziała cicho, a jej głos był niczym na wyczerpaniu, lekko chrypiący.
- chcesz żeby Cię przytulić? - spytała po raz wtóry nie spuszczając wzroku, a jej głos nadal spokojny.
- nie... - jej głos jeszcze bardziej cichy i tłamszony przez łzy spływające do gardła.
- to Cię przytulę. - jak powiedziała tak też zrobiła, bo czasem trzeba zrobić coś na co ktoś nie ma ochoty by potem poczuł się lepiej.
|
|
 |
|
mam dość czarnych poniedziałków, złowieszczych wtorków, śród i czwartków bez większego sensu by zapłakiwać się weekendami.
|
|
 |
|
i nagle po raz wtóry cholerna bezsilność, łzy napływające do oczu co pięć minut, kolejne rozczarowanie i kolejna zima przed nami...
|
|
 |
|
w około śmierć, nauka, bolące serce i na nowo śmierć, nauka gdzieś odlegle czuć bolące serce...
|
|
 |
|
Szukałam Twych dłoni u innych
i oczu Twoich, ze spojrzeniem litościwym,
takim jak w momentach gdy nie śmieję się z słów Twoich
i patrzysz tak i wzrokiem mówisz:
"jak możesz nie rozumieć, że nie kocham?"
|
|
 |
|
boję się tylko trochę tego, że to wszystko znowu zrobi ze mnie zimną sukę, którą kiedyś tak lubiłam być. / smacker_
|
|
 |
|
nie pytaj jak u mnie, bo nienawidzę kłamać, że dobrze. / smacker_
|
|
 |
|
że tylko o nim teraz myślę ? że tylko jego piosenek nagle słucham ? że tylko o nim tu piszę ? racja, nie dlatego, że był jakimś pierdolonym całym światem. po prostu robię to tylko dlatego, by o nim nie mówić. bo gdy mówię to głośno wspominam. a wspominanie zabija. / smacker_
|
|
 |
|
ten wieczór nie tak miał wyglądać. wcale nie miałam siedzieć pod kołdrą, z zimnym lechem w dłoni zalewając się łzami. nie tak wyobrażałam sobie moje pierdolone urodziny. / smacker_
|
|
 |
|
ukrywałam cię gdzieś tam na dnie umysłu długo. byłeś moją słodką tajemnicą, o której nie mówiłam, zachowywałam dla siebie, trzymając blisko serca. dziś, nie mam tej motywacji, nie obchodzi mnie jak wiele osób będzie wiedziało co było, co się zdarzyło. to przeszłość, nawet nie wiadomo czy jakkolwiek istotna. / smacker_
|
|
|
|