 |
|
Odpalam papierosa i wypuszczam razem z dymem całą nienawiść, frustrację, ból i krzywdy jakie mi wyrządzono, ale to nie pomaga, wracają z każdym kolejnym zaciągnięciem.
|
|
 |
|
obojętność bolała bardziej niż słowa, którymi chciał mnie zranić. / smacker_
|
|
 |
|
Dziś tracę rozum, a Ty nie jesteś zaproszony, wyjdź.
|
|
 |
|
i poczuję, że przegrałam, dopiero kiedy jakaś łza spłynie po moim policzku. / smacker_
|
|
 |
|
muzyka ze słuchawek ostro ryje mi banię, nie słyszę nic poza nią, takty wbijają mi się w mózg, pauzy są czasem na oddech. nie ma już miejsca na nic, ani nikogo innego. / smacker_
|
|
 |
|
i tak dobrze wiem, że to spierdolę, bo nie będziesz umiał mnie powstrzymać. / smacker_
|
|
 |
|
kiedyś przecież zniknę. będziecie mieli swój pierdolony lepszy świat beze mnie. ale musicie trochę poczekać, bo na razie nigdzie się nie wybieram. swoim kosztem wam życia nie ułatwię. / smacker_
|
|
 |
|
Wyciągnij jeszcze raz rękę po moje serce, a przypalę Ci ją aż do kości, jednym z tych różowych papierosów z których tak się śmiejesz.
|
|
 |
|
Musiałeś coś źle zrozumieć, chciałam być z chłopakiem, chłopakiem, a nie męską puszczalską kurwą.
|
|
 |
|
Może i mogłabym Ci pomóc, ale przecież gówno mnie obchodzisz.
|
|
 |
|
Witaj ponownie, bólu brzucha, witajcie drżące ręce, witaj nerwico, tęskniłam.
|
|
|
|