 |
|
To chyba nie jest takie proste kochać. Ofiarowywać siebie każdego dnia, co dzień rano być w gotowości ze swoim sercem przepełnionym uczuciem, a nocą tęsknić do utraty tchu. Być obok, na każde zawołanie, na prośbę, na własne chęci, na zawsze. Starać się przez cały czas i pokazywać, że tak bardzo nam zależy. Utwierdzać w tym przekonaniu siebie i innych. Obdarowywać pocałunkami, wyrażać oczami, kochać sercem, być sobą. A co jeśli w pewnej chwili zapragniemy przestać? Czy ta miłość nagle przestanie istnieć, czy może w takim razie nigdy miłością nie była? Czy wszystko co było zniknie i pozostanie wielka pustka? Czy utrata boli, a zapełnienie nicości jest niemożliwością? Jak mocno trzeba kochać, by po utracie zagubić się w labiryncie uczuć? Czy w takim razie warto ofiarować siebie drugiemu człowiekowi? Czy bez miłości można żyć? [ yezoo ]
|
|
 |
|
będę walczyć tak długo, aż pewnego dnia powiem sobie skromnie, wszystko czego chciałam dzisiaj już należy do mnie
|
|
 |
|
rozjebana ręka, macie do wymiany szybę
|
|
 |
|
po sekundzie czuję, że jestem królem w tym mieście
|
|
 |
|
w tym mieście wszystkie drogi prowadzą do bałaganu
|
|
 |
|
emocjonalny hardcore, znam to, kurwa wierz mi
|
|
 |
|
myślałam o nas i o tym co jest między nami, o tym czy jest coś, czy to tylko gra uczuciami, chwilami mam ochotę powiedzieć więcej ci, lecz mam wrażenie, że to nic nie zmieni i to co było lub jest pójdzie gdzieś w niepamięć i zostanie gdzieś tam na drugim planie, doskonale wiesz, że zawsze jestem i zawsze będę, często patrzę w twoje oczy, nawet zbyt często, lubimy droczyć się, jesteś kimś więcej na pewno, twoja obecność sprawia, że czuję lekkość, że czuję wolność jakbym leciał nad chmurami, był w stu procenach sobą, nawet gdyby świat się walił, co będzie z nami? nie wiem, lecz mam nadzieje że kiedyś jakoś dotrzemy do siebie
|
|
 |
|
Mogę mieć innego do jutra,
więc nie myśl nawet przez sekundę, że jesteś niezastąpiony.
|
|
 |
|
no to sie zaczyna 6h chemii i biologii tygodniowo. Szkoło witaj... / dirti
|
|
|
|