Boję się, że któregoś dnia zadzowni do mnie i powie, że mnie potrzebuje. Najgorsze w tym wszystkim będzie to, że nie będę umiała mu odmówić, rozumiesz? Czasem nawet nie mogę zaufać sobie, jeśli chodzi o Ciebie.
Czuję się dziwnie psychicznie. Nie mogę znaleźć sobie miejsca. Każda zwykła czynność wykonywana przeze mnie jest beznadziejna i zupełnie niepotrzebna. Czuję, że dławię się powietrzem. Chcę krzyczeć ale nie mogę. Tonę i nie mogę wypłynąć na powierzchnię.