 |
|
Pokaż jej, że nie musi umierać żeby iść do nieba
|
|
 |
|
On ? - sens wstawania rano, sens uśmiechu, sens po prostu.
|
|
 |
|
A życie... ? Życie jeszcze nie raz kopnie Cię w dupę i powie z uśmiechem "znowu się nabrałeś".
|
|
 |
|
Nie ma sensu próbować kiedy te kawałki już do siebie nie pasują..
|
|
 |
|
miesiąc po zerwaniu. szłam na spacer, kiedy dostrzegłam Go stojącego na mostku. cholera, właśnie tamtędy chciałam iść. nie ma mowy, przez Niego nie będę zmieniać swoich planów. mimowolnie poprawiłam włosy i weszłam na mostek. wpatrywał się w wodę. może mnie nie zauważy ? a skądże. może poznał moje kroki. spojrzał. miał nieodgadniony błysk w oczach. - Cześć. - zaczął. nie odpowiedziałam, patrzyłam na Niego, a przez głowę przepływało mi jednocześnie tysiąc myśli i setki wspomnień. serce waliło jak szalone, wystukując całkiem nowy rytm.- Jak tam ? -spytał. tak po prostu, jak starą znajomą. ale widziałam, nie jest Mu to spotkanie obojętne. -Jak tam ?! Jak śmiesz pytać mnie o takie rzeczy ! Zniszczyłeś mi życie, zabrałeś ze sobą całe dwa lata mojego istnienia i pytasz jak tam ?! Nigdy nie zrozumiesz jak cierpiałam ! - Ależ zrozumiem. Też cierpiałem. Nie mogę przestać Cię kochać, kurwa ! -krzyknął po czym przyciągnął mnie do siebie. wtuliłam
się w Niego wylewając łzy szczęścia
|
|
 |
|
Nie potrzebował pistoletu by mnie zabić, wystarczyło, że odpowiednio dobrał słowa.
|
|
 |
|
Wmawiam sobie , że mi na nim nie zależy , że lepiej by było gdybyśmy się nie widywali , że nie brakuje mi rozmów z nim , jego dotyku , wspólnie spędzonego czasu , że nie tęsknię za jego uśmiechem , ale kurwa to wszystko to tylko kłamstwa.
|
|
 |
|
Moje marzenie naprawic wszstkie swoje bledy, a sporo ich jest
|
|
 |
|
Nikt mi nie bedzie mowil jak mam zyc w koncu to moje zycie i ja nim decyduje co zrobie, a czego nie♥
|
|
 |
|
Byla sobie glupia, mala dziewczyna. Myslala ze moze wszystko, ale jednak nie. Chociaz popelnila wiele bledow to i tak nie poddaje sie. Pewnego razu na swojej drodze poznala chlopaka. Zakochala sie w nim. Byla w stanie dla niego zrobic wszstko nawet sie zabic. I tak sie stalo, pewnego dnia zapytal sie jej czy beda razem. Ona sie zgodzila. To byli ze soba ok. miesiaca. I zerwal z nia, a ona byla zakochana w nim po uszy. Czaly czas mowil jej ze to nie przez nia tylko przez to ze juz jej nie kocha. Byla zalamana. Nie wiedziala co robic. Myslala juz o samobujstwie, ale nie zrobila tego. Jej przyjaciele powtarzali jej mowic ze nie jest on tago wart zeby az tak plakac za nim. Miala przyjaciela ktory sie w niej zakochal nie mowil jej tego zeby nie zepsuc ich realacji. Caly czas wspieral ją i wogole pomagal jej. Az w koncu zaszla taka sytuacja w ktorej ją pocalowal, wyznal jej milosc i zrobila swoj pierwszy raz. mieli juz ok 18 lat. I chodzili ze soba az w koncu oswiadczyl sie jej i sie zgodzila. Mieli dwojke dzieci i zyli dlugo i szczesliwie koniec...
|
|
 |
|
każdy ma własny dzień świra, niezależnie czy podąża przez życie w samotności, czy z tłumem za sobą.
|
|
 |
|
zraniony umysł, spragniony uczuć. nie sądzę bym mogła znieść kolejny cios, ale w Tobie odnalazłam miłość. miłość, której nigdy wcześniej nie czułam.
|
|
|
|