 |
I kiedy mówisz do mnie słońce
Traktuję to co nieco opacznie
Ty jesteś jednym a ja drugim końcem
Daleko nam do siebie strasznie
|
|
 |
Wypełniasz przestrzeń, dziękuję Ci.
Dobrze, że jesteś wystarczy być…
|
|
 |
Myślisz że to los ciebie w rękach ma
Za każdy błąd winisz, a popełniasz go sam
|
|
 |
Los to życia ster w garśc go mocno złap, chęci w żagle zbierz a dopłyniesz do gwiazd... Uwierz byłam tam.
|
|
 |
Elliot Smith-Between The Bars
|
|
 |
Gdzieś tam jest jednak miejsce
Gdzie nie mówię szeptem
Gdzie moje jest powietrze
I moja każda pora dnia
|
|
 |
Możesz śmiało na mnie stawiać, chociaż zdarza się, że zbłądzę,
Możesz śmiało na mnie stawiać nawet ostatnie pieniądze.
Mam się dobrze, idę dalej, cały czas koleżko z fartem
|
|
 |
Cel już dawno mam obrany, weź potraktuj to jak napad,
Zrywam właśnie i opluwam Twojego idola plakat.
|
|
 |
Jestem z lekka zepsuty oddam się do przeglądu
Mówią że mam bałagan
Gdzieś posiałem rozsądek
Ale oni są w błędzie
To mój własny porządek
|
|
 |
Miałem, bukiet przyjaciół, parę róż, nie ma dziś
już nie ma ich, cóż, trzeba żyć, znów trzeba iść,
z głów trzeba zmyć grzechy, tak jak spowiedź,
Powiedz jakie to uczucie gdy zawodzi człowiek...
|
|
 |
Ej weź się skup, wiesz tu naprawdę bywa różnie,
Kiedy ktoś z twojego serca robi puzzle, albo próżnię
I słusznie, choć lubiłem twój nieśmiały uśmiech,
Kiedy zdejmowałaś bluzkę mówiąc "Jebać to co będzie później"
|
|
 |
Ale ludzie są jak róże, mają ciernie, ranią
I widzisz, chyba z wiekiem tutaj częściej kłamią
|
|
|
|