 |
|
Ludzie bezczelni, o ciężkich charakterach najgłębiej zapadają nam w sercach. Szczególnie gdy mają brązowe oczy, zaczepne spojrzenie i powalający uśmiech.
|
|
 |
|
gdy przytulił mnie po raz pierwszy oprócz motylków w brzuchu poczułam bezpieczeństwo, którego tak bardzo mi brakowało.
|
|
 |
|
pamiętam jak się wstydziłam, peszyłam, chowałam wzrok na pierwszym spotkaniu. pamietam jak robiłeś z siebie głupka Tylko po to żebym się do Ciebie przekonała. pamiętam jak pierwszy raz wziąłeś mnie za rekę, na ręcę, kolana. pamiętam pierwszy pocałunek, taki delikatny. pamiętam też jak zamilkłeś, jak się przestałeś odzywać ... odszedłeś.
|
|
 |
|
dziczeje tylko kot, którego właściciel zaniedbał. gdy widzi codziennie pustą miskę, puste posłanie i brak dłoni do pieszczenia... albo kobieta. / koffi
|
|
 |
|
doceniamy gdy tracimy i sprzed oczu nam coś znika , dzisiejsza kartka , może być ostatnią z pamiętnika .
|
|
 |
|
Wiosna to dobry czas, aby coś zmienić. Zacznę żyć od nowa bez zbędnych nadziei.
|
|
 |
|
Te ciągłe kłamstwa Cię niszczyły. Już nie wiedziałaś co komu powiedziałeś. Zgubiłeś się we własnym świecie. Wszystkie kłamstwa wyszły na jaw. Twoje życie się skończyło. Zostałeś sam. Nikt już Ci nie zaufał. Nie wierzyli w żadne Twoje słowa nawet gdy były one prawdziwe. Załamałeś się. Zniknąłeś. | d18
|
|
 |
|
Z biegiem czasu życie przestaje być proste.
|
|
 |
|
Hitler, Bieber i Słoń trafiają do piekła. Spotkali siedzącego na tronie diabła, który pyta ich za co trafili do piekła. Hitler: Zabiłem 20 milionów ludzi i spowodowałem holokaust ludności żydowskiej. Diabeł: Dobrze! Siadaj po mojej prawej stronie! Bieber: Zatrułem świat muzyką z moim pedalskim głosikiem, który każdego wkurwia! Diabeł: Skurwiel z ciebie! Dobra robota, siadaj po lewej! Diabeł spojrzał na Słonia i pyta - a dlaczego Ty tu jesteś? Słoń: Dziwko, spierdalaj z mojego tronu!
|
|
 |
|
ja jej źle nie życzę, ale mogłaby czasem wpaść pod tego tira. / 61sekund
|
|
 |
|
Otwórz mój pamiętnik, na pierwszych stronach zobaczysz swoje imię pisane miliony razy oraz tysiące serduszek. Na kolejnych stronach nie zobaczysz nic, są mokre od łez, nie byłam w stanie nic napisać, płakałam rzewnymi łzami nad tymi stronami. Na kolejnych stronach zobaczysz krew, samookaleczenie było dla mnie ukojeniem w trudnych chwilach, gdy mnie zostawiłeś. Na kolejnych kartkach znów jest Twoje imię, w milionach linijkach, ale nie ma już przy nich serduszek, są tylko wyzwiska. Kolejne strony są trochę upalone, raz spadł mi papieros podczas rozmyślania jakim jesteś sukinsynem. I ostatnia strona, zobaczysz na niej mój list pożegnalny i słowo "wspomnienia" pisane drukowanymi literami, na końcu napisałam, jak bardzo Cię kocham. Wręczyłam Ci ten pamiętnik z nadzieją, że sumienie nie da Ci żyć, że będziesz się dławić wyrzutami, aż do końca, że docenisz to jak wiele znaczyłam zanim zniknęłam. / histerycznie
|
|
 |
|
Pijesz danielsa i malujesz na różowo paznokcie, heeej, nie zapomniałaś przypadkiem o brunecie z brązowymi oczami, który narobił Ci w życiu gówna i spierdolił ? / koffi
|
|
|
|