 |
|
jak chuje bez konsekwencji mogą marzyć,by tu dotrzeć.
|
|
 |
|
choć moim celem jest zrozumieć miłość i choć nieraz cierpiałam za sprawą tych,którym oddałam serce,muszę przyznać,że ci,którzy dotknęli mojej duszy,nie rozbudzili mojego ciała,ci natomiast,którzy dotknęli mojego ciała,nie dotknęli mojej duszy.
|
|
 |
|
jakby to było,gdyby się nie wydarzyło?
|
|
 |
|
jakby to było,gdyby mnie nie było?
|
|
 |
|
nielegalne wciąż nielegalne, chciałbym,by konopie płonęły oficjalnie
|
|
 |
|
choć jest ryzyko,wiem-mnie to nie rusza i razem z JLB łapię kolejnego bucha
|
|
 |
|
nikomu krzywdy nie robimy tym,że kruszymy, a o tym,że to zakazane ciągle słyszymy
|
|
 |
|
samotność jest błogosławieństwem
|
|
 |
|
wiesz dobrze,co byłoby dalej
|
|
 |
|
jakbyśmy byli szczęśliwi,gdybym nie kochał cię wcale
|
|
 |
|
Nie potrafię tego zrozumieć. Tej nieobecności. W jednej minucie jest człowiek, a w drugiej już go nie ma. Najpierw opowiadasz mu wszystko o sobie, o planach jakie masz, zna Cię lepiej niż Ty sam siebie, a potem tak najzwyczajniej w świecie, nie masz w ogóle do niego dostępu. Stojąc obok Ciebie czujesz, że jest jakiś obcy, a przecież taki nie był, pamiętasz go. Pamiętasz wszystko co z nim związane. Jesteś przesiąknięty wspomnieniami, aż do szpiku kości. Nie możesz pojąć tego dlaczego to wszystko potoczyło się tak, a nie inaczej. Wciąż myślisz, że to jest jakiś głupi żart, że ona niebawem wróci, że to wszystko się skończy i okaże jednym wielkim nieporozumieniem.
|
|
|
|