 |
|
Nie próbuj mi więcej wmówić, że to dotyczyło tylko Ciebie, bo ja próbowałam Cię naprawić tak napawdę niszcząc samą siebie.
|
|
 |
|
Powiedz po prostu: "Chwileczkę. Jestem warta wszystkiego.""
|
|
 |
|
Kochać to nie wszystko, jeszcze trzeba rozumieć potrzeby drugiej osoby, dbać o to by nie czuła się związana i chowana pod kloszem. Ponieważ miłość która ogranicza jest niszcząca, zawsze prowadzi do bolesnego upadku.
|
|
 |
|
A może by tak dla odmiany to ty byś zmądrzał i wziął się za siebie, a nie obwiniasz wszystkich wokół, to od Ciebie zależy to czy Cię pokocha ponownie,a po tym jak rozszarpałeś jej serce, musisz się dużo napracować na choćby jeden jej szczery uśmiech do Ciebie tak na dobry początek.
|
|
 |
|
boje się wrócić do tych miejsc, gdzie wszystko przepełnione jest naszą miłością, gdzie każdy milimetr będzie przypominał mi o Tobie, nie wytrzymałabym tego zarówno fizycznie jak i psychicznie, rozpadłabym się na milion małych kawałków, nie pozwolę na to by stało się to ponownie, poukładanie tego kosztuję zbyt wiele, wspomnień, łez, tej potwornej świadomości że już Cię dotknę, nie poczuję, że nie będziesz już nigdy taki sam jak na początku naszej miłości.
|
|
 |
|
próbowałam już wszystkiego, miałam nadzieję że jak stoczysz się na same dno, zostaniesz sam, łudziłam się, ze to pomoże, że zrozumiesz, ale do Ciebie już nic nie dociera, prócz hektolitrów alkoholu który tak zachłannie wlewasz sobie codziennie do gardła, tak bardzo mnie boli to jak się marnujesz
|
|
 |
|
Zbliża się, jest już coraz bliżej, już prawie czuję, jak mnie dotyka, jak wbija się we mnie. Czuję to. Nie umiem tego powstrzymać, nie umiem zatrzasnąć powiek. Muszę zagłuszyć ten huk, ale on jest wszędzie. Idzie przede mną, widzę jego ślady tuż obok moich, czuję jego drżenie. Jest we mnie. W moich żyłach, jest już i zatruwa mnie, zabija powoli. Nie umiem go powstrzymać, nie umiem przestać go karmić, odciąć od siebie i zepchnąć w najczarniejszą otchłań. Nie mogę już nic zrobić, już jest w płucach, nie mogę oddychać. Zbliża się do mózgu, nie umiem już myśleć, nie umiem się ruszyć, on już we mnie jest. Już płynie do serca, czuję jego jad. Już jest. Jest w sercu. To koniec. Jest w aorcie, jest w dłoniach, stopach, kolanach, jest we wszystkim, co moje, jest w całej mnie. W każdej mojej tkance i wszystkich komórkach. Już nim oddycham. Wygrał. /black-lips
|
|
 |
|
Nauczyłem się jednak, że sercu nie można nakazać, kiedy, kogo i jak ma pokochać. Serce robi co chce. Od nas zależy najwyżej to, czy pozwolimy naszemu życiu i głowie dogonić serce.
|
|
 |
|
Podobno los zsyła nam tylko takie problemy, z którymi możemy sobie poradzić. Więć możliwości są dwie: albo sobie poradzisz albo to nie jest Twój problem.
|
|
 |
|
Wmawiam sobie, że to był tylko zły sen i oddycham. Oddycham po to żeby się upewnić, że jeszcze żyję ponieważ to wcale nie wygląda na życie.
|
|
 |
|
Trudno wypuścić z ręki coś czego człowiek się kurczowo trzymał. Nawet kiedy to coś jest najeżone cierniami. Może zwłaszcza wtedy.
|
|
|
|