 |
|
gdy patrzę w twoje oczy, każdej nocy krzyczeć mi się chce..
|
|
 |
|
Przyznaj, nasze uczucie się zeszmaciły. Straciły na wartości. Nie ma już tego co kiedyś. Będziesz zaprzeczał, mówić, że znaczą tyle samo, ale to gówno prawda. Mamy jakieś górnolotne określenia, wizje idealnego świata. Mówimy o nich dużo, ale przecież tak dawno już ich nie ma, prawda? Zepsuliśmy się, nie ma kurwa nic. Wspominamy jak było pięknie, bo tylko to nam pozostało. Taka ułuda i świadomość, że choć kiedyś tam potrafiliśmy, teraz przesiadujemy na popiołach uśmiechu. Pogrążyliśmy uczucia, nie potrafimy czuć, nie chcemy czuć. Tak łatwiej, wygodniej, mniej boleśnie. Szmacimy miłość, a potem płaczemy, że ona popierdoliła nas./esperer
|
|
 |
|
Czas nie leczy ran. To my w swych czynach uzdrawiamy nasze chore dusze.
|
|
 |
|
czuję się, jakbym próbował oddychać pod wodą, jakbym wspinał się i upadał cały czas..
złapiesz mnie za rękę?
uczucia są tak daleko, pragnę zobaczyć Twoją twarz..
jesteś tam w ogóle?
|
|
 |
|
kolejny dzień bez twojego telefonu, sama nie wiem czy zaufam jeszcze komuś..
|
|
 |
|
w ciągu kwadransa umyłem się, ubrałem, powiedziałem ‘kurwa’ osiemset razy i byłem osiem razy przerażony, że cie dziś nie zobaczę
|
|
 |
|
jutro krzyczy do nas siema, dzisiaj wali nas po mordzie
|
|
 |
|
znów proszki nasenne, znów nie ma urlopu,
znów porno, znów śnieg, znów szlug, znów wdech..
|
|
 |
|
potrzebujesz tego czego ja, nigdy mogę ci nie dać. nie dlatego, że nie chce ci dać, a dlatego, że sam tego nie mam
|
|
 |
|
gdzie jesteś i dlaczego nie tutaj?
|
|
 |
|
pamiętaj o mnie, dobrze? może będę mniej blady, może będę usypiał spokojniej
|
|
 |
|
jest mi wszystko jedno i milcze coraz częściej
|
|
|
|