 |
|
widzę, że pan jak i ja, ma w mózgu obóz koncentracyjny
|
|
 |
|
no a my, a my to się nie znamy już prawie
|
|
 |
|
lepiej mnie zabij, wyrzuć z pamięci, lepiej odejdź, pozwól mi odejść. lepiej zapomnij, pozwól zapomnieć
|
|
 |
|
ściąłeś mi wczoraj głowe tępym, niepotrzebnym słowem
|
|
 |
|
chciałbym zbudować z nim niebo, ale przeszkadza nam logika. z dwóch zer trudno jest stworzyć dwójke
|
|
 |
|
mówisz, że ludzie sie zmieniają i nie będą już tacy jak kiedyś, że Ty nie będziesz już taki jak kiedyś, i że nic nie będzie już takie jak kiedyś, że nie ma co patrzeć w przeszłość i tęsknić, za czymś co było, bo już nie wróci../emilsoon
|
|
 |
|
nie ma we mnie ani drobiny spokoju, tylko lęk i pustka. to co ja mogę zrobić? chciałem, nawet jeszcze chciałbym, zaczepić się jakoś o ten świat, ale ciągle mi się nie udaje. czy można tu żyć, tęsknić rozdzierająco za czymś innym? gdzie jest to inne?
|
|
 |
|
nie ma szczęścia, powiedziałeś, są tylko koty i poezja. to wszystko. aż za dużo na mój świat, powiedziałem, wystarczą koty, same koty do nieszczęścia
|
|
 |
|
kiedy umrę kochanie, gdy się ze słońcem rozstanę, będę długim przedmiotem raczej smutnym
|
|
 |
|
nie traktuj mnie jak wódki, do której wracasz tylko wtedy, gdy dzień masz gorszy
|
|
 |
|
nie wiedziałam, że anioły latają tak nisko. bądź dziś dobrą myślą obok mnie, bardzo blisko.
|
|
 |
|
jesteś blizną, mimo wszystko - miałam Cię za blisko.
moją blizną, osobistą - wkradłeś się za blisko.
|
|
|
|