 |
|
Jedyną najważniejszą osobą jest ta, o której myślisz przed pójściem spać.
|
|
 |
|
Chciałabym w końcu czuć, że Tobie też zależy.
|
|
 |
|
Wiesz co mnie rani najbardziej ? Twoja obojętność w stosunku do nas.
|
|
 |
|
Najgorsze są domysły. Bo domyślam się, że wcale nie tęsknisz.
|
|
 |
|
Rozbierał ją wzorkiem, a ona patrzyła niewinnie, przygryzała wargi i uginała się pod dotykiem jego rozpalonych dłoni, prosząc o więcej wygiętym, nienasyconym ciałem.
|
|
 |
|
Szczerość jest najlepsza na bezsenność.
Dlatego ludzie piszą blogi nocami.
Kiedy nastaje cisza, nagle głośne staje się to, co w nas.
|
|
 |
|
"Noc jutro pewnie przeminie, teraz siedzi sama z pustą butelką po winie.
Bywa samotna i smutna, byleby tylko przetrwać do jutra.."
|
|
 |
|
' "Przepraszam" nie skleja złamanego serca, "ups" nie suszy łez, "następnym razem będzie lepiej" jest stratą czasu, a "obiecuję" nic już nie znaczy.
|
|
 |
|
Podobno ma silny charakter i łatwo się nie poddaje. Podobno jest cholernie wrażliwa, łatwo ją zranić i zniechęcić. Romantyczka? Łatwo ją dostrzec w tłumie, a czasem minąć, w ogóle nie zauważając. Dla bliskich i przyjaciół jest w stanie zrobić prawie wszystko. Ma swoje zdanie, zasady i zazwyczaj twardo się ich trzyma. Chociaż zwykle szybko poznaje się na ludziach, mimo to nikogo od razu nie skreśla. Popełnia wiele błędów, często rani i potrafi sprawić przykrość. Ufa tylko tym, którzy na to zasłużyli. Lubi wiedzieć na czym stoi. Zamyka się w pudełku marzeń, gdy jest jej źle. Każda łza, która spłynęła po jej policzku, czegoś ją nauczyła. Każda życiowa porażka ją wzmocniła. Potrafi być wredna i złośliwa. Buduje szczęście z małych radości. Szanuje tych, którzy szanują ją i samych siebie. Stara się niczego w życiu nie żałować, tylko czasami jej nie wychodzi. Ma słomiany zapał do niektórych rzeczy. Czasem zachowuje się jak dorosła kobieta, a czasem jak rozwydrzona małolata.
|
|
 |
|
A teraz usiądę przed telewizorem z kubkiem gorącej kawy i oglądając powtórki seriali
wmówię sobie że już nic do ciebie nie czuję.
|
|
 |
|
też bym mogłam pokazać swoje cycki, odsłonić tyłek i wyjść na miasto, ale widzisz mała. ja mam szacunek do siebie, a Ty? Ty chyba jedynie spermę we włosach.
|
|
 |
|
Wyszła ze szkoły wiążąc jeszcze szalik. Kiedy dochodziła do furtki, zauważyła, że stoi z kumplami. Trzymał w dłoni śnieżkę i momentalnie uśmiechnął się na jej widok. "Nie waż się!" Krzyknęła w jego stronę. "Bo co?" Zapytał z szelmowskim uśmiechem. Złapał ją i przyciągnął do siebie tak blisko, że wymieniali oddechy. "Proszę?" Zrobiła smutną minę. Już myślała, że ją pocałuje, gdy nagle znalazła się na ziemi, ze śniegiem na twarzy. Było cholernie zimno! Usiadł na niej okrakiem i śmiał się w najlepsze. "Złaź ze mnie!" Warknęła. "Oj, nie denerwuj się tak. Złość piękności szkodzi." Wciąż się śmiał. "A jak zachoruję?" Zapytała smutno. Spoważniał i powiedział cichutko: "To będę Twoim osobistym lekarzem." Nachylił się do pocałunku. Jakie było jego zdziwienie, gdy na ustach poczuł zimy śnieg. Zwaliłam go z siebie i pognałam pędem do samochodu. Spojrzał na mnie wnerwiony i pogroził palcem. Wysłałam mu buziaka. We wstecznym lusterku widziałam, jak się śmiał.
|
|
|
|