 |
|
-nigdy nie przestawaj się uśmiechać , nie wiadomo kto zakocha się w twoim uśmiechu .
-szkoda że cały czas ciesze jape jak idiotka i nikt się we mnie nie zakochuje -.-
|
|
 |
|
w zasadzie chciałabym żebyś mnie potrzebował, wiesz?
|
|
 |
|
To nie tak że zawsze moje oczy natychmiast zachodzą łzami kiedy usłyszę Twoje imię, czasami łzy pojawiają się dopiero po minucie.
|
|
 |
|
kreski , które w huj uszczęśliwiają ...
|
|
 |
|
tak , tak kolego . przy Tobie wariuje ze szczęścia . < 3
|
|
 |
|
Przy pierwszym kieliszku opowiem Ci jakie ma oczy. Po drugim, będę wtajemniczać Cię w jego niesamowite cechy. Po trzecim, będę przez łzy opowiadała Ci jak bardzo mnie ranił. Po czwartym będę skakała wykrzykując jego imię. Po piątym wejdę na dach i zacznę krzyczeć, że go kocham. Po szóstym zadzwonię i opowiem mu, jak bardzo boli jego nieobecność i jak bardzo żałuję, że nie ma go przy mnie i nie widzi,jak po wypiciu siódmego i ósmego kieliszka staję na krawędzi dachu i daję krok do przodu.
|
|
 |
|
Gdy jesteś przy mnie , boje się . a tak przecież kurwa nie powinno być. | embraacebitch
|
|
 |
|
Wciąż żyję nadzieją , że w końcu wrócisz , będziesz otulał w chłodne wieczory , całował tak namiętnie jak nie potrafi nikt , mówił czule i przede wszystkim kochał . | embraacebitch
|
|
 |
|
Był. Istniał. Oddychał. Nawet robił to całkiem niedaleko mnie, ale był w tym wszystkim tak przeraźliwie daleko. Znałam to. Ten stan. Te oczy, które błądziły bez celu, przepełnione nienawiścią do świata. Byłam. Istniałam. Oddychałam. Robiłam to całkiem niedaleko od niego. Pogrążona w wiecznym masochizmie wspomnień. Dzieliło nas bicie serc, które nie mogły się zsynchronizować.
|
|
 |
|
' czasami lubię poczytać nasze archiwum gg i poryczeć się jak dziecko, któremu zabrano lizaka ; ( / najebana.
|
|
|
|