 |
stała za nim, delikatnie muskając jego muskularne plecy ustami. obrócił się napięcie patrząc jej w oczy. serce zaczęło wirować jak pralka, kochała go. właśnie wtedy wziął ją za dłonie i przyparł do ściany. przestraszona nachyliła się do pocałunku, ale jemu nie było to w głowie. zaczął ją rozbierać, a ona cała dykącząca łudziła się, że zaraz przestanie. nie zrobił tego. zaczęła mu się wyrywać z rąk, nawet nie próbując krzyczeć. nie chciała, żeby uznał że go odrzuca. przecież pragnęła go jak nikogo innego. mimo tego była przeciwna staniu nago, temu kiedy rzucił ją na łóżko. nie miała szans wyrwać się z jego silnych objęć. robił z nią co chciał, a ona tylko cicho łkała, pytając przestraszona 'kochasz mnie?' co parę sekund, starając się nie zważać na to co z nią robi. wbrew jej woli. idąc za rękę z jej naiwnością, której mógł podziękować albo przybić piątkę w podziękowaniu.
|
|
 |
Mistrzami zostają tylko ci, którzy podchodzą do każdego ćwiczenia tak, jakby szli na śmierć lub na ostatnią bitwę, w której zwyciężą albo zginą. Zwycięża ten, dla którego wygrana jest ważniejsza niż życie…
|
|
 |
Sukces to drabina, po której nie sposób wspiąć się z rękami w kieszeniach.
|
|
 |
Próba zapomnienia kogoś, kogo się kochało jest jak próba zapamiętania kogoś, kogo się nigdy nie spotkało. / ♥
|
|
 |
Czasami ludzie budują dookoła siebie mur, ale nie po to, by nikogo do siebie nie dopuścić, tylko po to, aby sprawdzić, kto będzie próbował go zburzyć. / ♥
|
|
 |
byłam jego małą dziewczynką. z nosem, upapranym w czekoladzie. w za dużych butach. tą, którą uwielbiał nosić na barana i troskliwie przytulał, kiedy potknęła się o sznurówki swoich trampek. jednak każda dziewczynka dorasta. staje się kobietą. tą pewną siebie. radzącą sobie z najmniejszymi problemami. tą, która potrafi samodzielnie wytrzeć sobie wąsy z kakao. jednak w życiu każdej z nas przychodzi moment, kiedy mamy ochotę znów poczuć się beztrosko. mamy ochotę, aby naszym największym problemem było to, że nasz ulubiony miś jest w praniu. niestety chwile dzieciństwa, uciekają bezpowrotnie.
|
|
 |
czekałam na Ciebie doskonale wiedząc, ze już nie wrócisz. zupełnie, ironicznie - tak samo jak za dziecka, kiedy zdechł mi mój najukochańszy pies, a ja każdego dnia stałam pod rodzinnym domem, naiwnie go wołając.
|
|
 |
Nie wiedziałam, że leżenie obok kogoś i przeczesywanie mu palcami włosów może dać tyle motylków w brzuchu. / ♥♥♥
|
|
 |
A to co dzisiaj nas przerasta, już jutro będzie niczym.
|
|
 |
Te dni dały tlen moim płucom. Dziś oboje wiemy, że te dni już nie wrócą. Patrzymy wstecz, bo tyle za nami, lecz ważne są tylko dni, których nie znamy.
|
|
 |
Zabolało. Nie dlatego, że powiedział mi prawdę. Dlatego, że usłyszałam ją z ust, które wymawiają najbardziej znaczące dla mnie słowa.
|
|
 |
Uśmiechnął się do mnie w taki sposób, że gwałt na Nim, każdy sąd uznałby za czyn całkowicie usprawiedliwiony.
|
|
|
|