 |
|
Kocham tego misia, co mu się żaliłam. To jego futerko było mokre nocami od łez. Może nie rozumiał, nie pocieszał, ale był, a to było i tak wiele. \ dziamdziaa
|
|
 |
|
zapytał co chciałaby wymazać ze swojej pamięci, milczała. spojrzał jej w oczy, spuścił głowę, usłyszała: 'dobrze, nie mów, wiem.', odszedł. \ dziamdziaa
|
|
 |
|
Łapię Cię za dłoń, daję kolor to na pewno, wokół betonowe mury, szare prawie jak getto.
|
|
 |
|
Biegnę przed siebie nieznaną mi drogą, nie wiem gdzie, po co i nie wiem dla kogo.
|
|
 |
|
Jestem Bogiem! Uświadom to sobie, sobie. Ty też jesteś Bogiem! Tylko wyobraź to sobie, sobie. / Paktofonika
|
|
 |
|
Tylko patrz i spojrzeniem wyznawaj mi miłość / Małpa
|
|
 |
|
Raz w życiu rzucić wszystko. Chodźmy do światła, by wygrać lepszą przyszłość
|
|
 |
|
Tak nadszedł ten czas. Odchodzę stąd i tak za mną nikt nie będzie tęsknił. Dziękuję wam kochane dziubki za 501 obserwujących 42 311 wyświetleń, 16 847 plusików, 350 cytowań ♥ Tak mi tutaj dobrze z wami było. Wrócę jak sobie wszystko poukładam w całość, ale już nie na tym koncie.Trzymajcie się cieplutko. Bajo ♥
|
|
 |
|
nieswiadomosc | jestem zmęczona byciem tą, którą chcielibyście żebym była.
|
|
 |
|
lampka wina w jej smukłych palcach i pierwszy śnieg za oknem. w samotności spędzała już nie pierwszy wieczór. zegar tykał niemiłosiernie wolno, każda minuta stawała się godziną. gruby sweter nie potrafił jej ogrzać. brakowało jej ciepła, jakie daje jedynie miłość. podeszła do okna, kieliszek stawiając na parapecie. tylko szyba dzieliła ją od mrozu, śniegu i wiatru. zapatrzyła się w dal, ignorując telefon. nagle w okno uderzył ptak. odskoczyła przestraszona, strącając kieliszek. zegar zagłuszył huk pękającego szkła. ptak upadł na świeży śnieg, prawdopodobnie martwy. z walącym sercem zaczęła zbierać kawałki szkła. szkarłatna plama na dywanie była coraz większa. kalecząc dłonie, ułożyła szkło na parapecie. spojrzała w dół, ptaka nie było. śladu na śniegu też. pewna że to kolejny sen na jawie, uspokoiła się, omal nie opierając się o parapet pełen szkła. spojrzała w dół. parapet był pusty, dywan czysty. poczuła strach, sięgnęła po telefon. żadnego połączenia. zegar stanął. zemdlała. /n
|
|
 |
|
Jestem przy Tobie i w Tobie i w Twojej głowie...
|
|
|
|