 |
|
A co jeśli nigdy nie znajdę tego jedynego?. Będę starą panną z 70 kotami,która będzie dawała cukierki dzieciom sąsiadów oraz siedziała przy kominku i bujała na drewnianym fotelu.Wtedy pomyśle o tym dlaczego tak naprawdę nigdy nie myślałam o miłości i o tym czemu pozwoliłam aby mnie spotkała samotna starość. I wiesz co będę musiała sobie odpowiedzieć.? Że poprostu byłam GŁUPIA.
|
|
 |
|
Hahah i wiesz że nadal czekam na tego jedynego . On zostanie moim mężem, będziemy mieli gromadkę dzieci,którym nigdy niczego nie będzie brakowało. A potem ? A potem się zestarzejemy i będziemy mieli wspólny grób na którym będą nas odwiedzać Ci na którzy nas naprawdę kochali. Ale tym czasem musze iść w świat by móc mieć nadzieję że znajdę takiego drania ,który pokocha taką wariatkę. Więc dozobaczenia .
|
|
 |
|
A co ze mną ?! Mam żyć i myśleć że nic między nami nie było ?! Dziękuje ! Pozdro dla Ciebie. I tak Cię bede kochac ! Zrozum w końcu !
|
|
 |
|
A więc nadeszła wielkopomna chwila i Pozorna niestety znika na jakiś czas : 6, 7 tygodni.. Z całego serca życzę Wam udanych wakacji, wiele szczęścia, radości, słonecznej pogody i oczywiście wieeelkiej miłości. No i trzymajcie za mnie kciuki w nowej pracy, bo kurde mam mega stresa.. ;| || Wasza Pozorna ;*
|
|
 |
|
chciałabym z Nim pojechać gdziekolwiek, oby daleko. Opalać się na brzegu morza i się wygłupiać, jak dziecko budować zamki z piasku w dzień, pływać, jeść wspólnie posiłki, pić drinki z kolorową parasolką a wieczorami poznawać ludzi, bawić się, szaleć, chodzić na kolacje przy świecach, słuchać ulicznych grajków. Nocami chodzić na spacery, poznawać miasto, błąkać się po nieznanych, pięknych uliczkach. Oglądać wschody słońca.. Mieć go 24/7 i przy tym być szczęśliwa, tak cholernie szczęśliwa. /?
|
|
 |
|
Rozglądam sie po pokoju: stos ciuchów porozrzucanych na łóżku, kosmetylki walajace się po wszelkich półkach,batony,ciastka,cukierki i wszelkie możliwe pierdoły zaśmiecają mi cały pokój.Walizka na wpół zapełniona,a ja mam dosyć ! Powinien tu być i mi pomóc, powinien tu być w ostatnich moich godzinach do wyjazdu.Powinien tu być i wkurzać mnie,że mam zbyt wiele zbędnych rzeczy do spakowania.A prócz głosów unoszących sie z głośników telewizoru nie słyszę nic..Nie słyszę Jego.. No tęsknie za tym Jego głosikiem, delikatnym dotykiem, za Nim całym.. A tu czekają nas całe, samotne i puste wakacje osobno.. Zegar tyka, a ja wariuje bez Niego przeglądając wciaż Jego i nasze wspólne zdjęcia.. Jenyy ile bym dała za jeden, mały,ale silny jego uścisk... || pozorna
|
|
|
|