 |
|
na nowo karmimy się kłamstwami, na co dzień trwając w nich bez jakichkolwiek przeszkód, bo tak łatwiej? łatwiej oszukiwać samego siebie, zabijać podświadomość, by pozornie wyjść na prostą? marne realia rzeczywistości, zatruwasz własne życie po to by żyć, dzielisz sekundy, ponownie wstrzymując ból, niezrozumiałe schematy, parę niezabliźnionych ran, wciąż tracisz to co kiedyś warte było najwięcej, tracisz samego siebie. być martwym za życia, to już nieważne, kolejny haust powietrza, zakańczasz temat. / endoftime.
|
|
 |
|
Doceń to, że chociaż cholernie mi na Tobie zależy, a wtedy potrzebowałam Cię jeszcze bardziej - potrafiłam życzyć Ci szczęścia z Nią. Szczerze. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Są rzeczy nad którymi nie mamy władzy .
|
|
 |
|
Tak, zakochałam się w nim na jednym z jego turniejów, tak wchodziłam jak głupia codziennie na jego facebooka z myślą, że może pierwszy się odezwie. Tak, on robił to samo, gdy w końcu zdobyliśmy się na odwagę i wyszło to o czym marzyłam, w każdy wieczór - myśląc o nim. | wyjebanewpjzdu
|
|
 |
|
I zdałam sobie sprawę, że mężczyzn na prawdę nie kręci to, że pusta, blond lalka stoi ze szlugiem, a co weekend jest zalana alkoholem. Oni wolą te które chcą podobać się własnie temu jedynemu, nie wszystkim na melanżu. Więc może warto czasem odpuścić upijanie się w trzy dupy, i pokazać,że jesteś inna niż one wszystkie. | wyjebanewpjzdu.
|
|
 |
|
nieważne, że ze sobą nie rozmawiamy, samo Twoje istnienie mnie wkurwia.
|
|
 |
|
Nie chcę już płakać, bo nawet to Cię nie rusza skarbie. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Zaczynasz i kończysz, przychodzisz i zawracasz, kochasz i nienawidzisz. Chciałabym Cię w końcu zrozumieć. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Masz do mnie wieczne wyrzuty, a wciąż uciekasz wzrokiem. Porozmawiaj ze mną, bądź i ufaj. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
czasem są momenty, kiedy muszę odpocząć od wszystkiego. na bok idą nawet te najważniejsze dla mnie osoby. potrzebuję się uwolnić, wziąć głęboki oddech. powietrze wokół mnie jest zatrute. duszę się. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
tak bardzo nienawidzę siebie. dlaczego ? dlatego , że kłądąc się wieczorem katuje swoją psychikę wspomnieniami. przed oczami mam obraz tego jak było kiedyś. przypominają mi się te cudowne chwile i ryczę, jak dziecko - zatykając twarz poduszką, by przypadkiem ktoś nie usłyszał.
|
|
|
|