 |
|
,,Podobno Bóg kocha człowieka bezwarunkową miłością. Jak na bezwarunkową miłość, to cholernie dużo tych warunków..."-Jodi Picoult
|
|
 |
|
,,Boli tylko wtedy, kiedy pozwolisz żeby bolało" - Jodi Picoult
|
|
 |
|
"Właściwie chciałam być sama. Chciałam schować się ze swoim bólem. 'Z jakim bólem?' Potrząsnęłam głową. Nie czułam bólu,czułam się tylko tak, jakby lada moment miało na mnie spaść niewyobrażalne cierpienie."
|
|
 |
|
"Wszyscy szukamy tej jednej wyjątkowej osoby, która da nam to, czego nam w życiu brakuje, kogoś, kto zapewni nam towarzystwo, pomoc, bezpieczeństwo. Czasami jeśli szukamy bardzo intensywnie możemy znaleźć osobę, która zapewni nam wszystko. Każdy z nas kogoś szuka. Jeśli nie możemy znaleźć pozostaje modlić się by znaleziono nas."
|
|
 |
|
"Wiesz, czasami myślę, że ja już nie będę potrafiła się zakochać, on był całym moim życiem, a bawił się nim jak zabawką, którą kiedy się popsuję, można wyrzucić.Niestety, na chwilę obecną nie mogę powiedzieć, że nie chciałabym przeżyć tego wszystkiego jeszcze raz, żeby nawet na chwilę być szczęśliwą."
|
|
 |
|
"Bo ona tak bardzo chciała, żeby coś napisał. Cokolwiek. Nawet zwykłe „zostaw mnie”. Ale on milczał. A ona tak bardzo chciała, żeby tylko napisał. Cokolwiek, żeby wszystko było jasne."
|
|
 |
|
"Był kiedyś w moim życiu człowiek.
Bardzo ważny.Wyjątkowy..
Potrafił mnie przed wszystkim obronić, wesprzeć w niepewności i dodać wiary.
Zawsze się uśmiechał na mój widok
Uważał mnie za osobę wartościową.
Nigdy we mnie nie zwątpił.
Wiedział kim naprawdę jestem i jak cierpie.
Był w stanie zrobić dla mnie wszystko tak, jak ja dla Niego.
Pokazał mi piękno.
Przynosił radość w moje smutne dni.
Uczył mnie życia.
Był wsparciem w trudnych chwilach.
Człowiek ten nie musiał zadawać pytań - On wiedział.
Nigdy nie przechodził obojętnie wobec moich łez i cierpienia.
Obiecywał przynieść mi gwiazdy z nieba, te najpiękniejsze i wyruszyć ze mną na koniec świata.
Obiecywał, że nigdy nie odejdzie, że nigdy mnie nie opuści.
Już go nie ma.
Opuścił mnie.
Zniknął."
|
|
 |
|
''Siedzę i wspominam chwile, które napawają mnie skrajnymi emocjami... Spotkania z ludźmi, momenty różnych osiągnięć, Czymże jest to wszystko, kiedy to tylko wspomnienia? Minie kolejnych kilka dni, miesięcy, lat, zapomnę o tych chwilach, albo pozostaną, ubogie w szczegóły. Myślenie o przyszłości nie przyniosłoby mi takich samych radości, wolę 'grzebać' między szarymi tomami "zapisanych" gdzieś w głowie wspomnień. Pamiętam uśmiechy i łzy bliskich, wszystko to, co bardziej mnie nęciło niż problemy zwykłych dni. Chcę pomyśleć o przyszłości, ale czy... ''
|
|
 |
|
"Kiedy ktoś kogo kochasz, z kim łączyło Cię tak wiele, powie że chce być dla Ciebie przyjacielem, powiedz mu, że może nim być, jeśli z Twojego serca wymaże każdy dotyk, przytulenie, próby pocałunku...
Powiedz mu, że może nim być, jeśli z Twojego serca wyrzuci tę miłość, która zdążyła się już narodzić ...
Inaczej to nie będzie przyjaźń ...
Za każdym podaniem ręki, przyjacielskim objęciem będzie stało wspomnienie.
Wszystko będzie nim podparte, nim i nadzieją na to, że może kiedyś jeszcze coś z tego będzie ...
A kiedy on powie, że nie potrafi, powiedz: trudno bracie, przyszedł kres ..
I odwracając sie od niego - odejdź .. niech Cię już nie nęka ..."
|
|
 |
|
przeolbrzymi głaz, w moim gardle, uniemożliwiający mówienie. i niemoc, bezsilność na taką skalę, że nawet łzy nie chciały ze mnie wyjść siłą, sprzeciwiając się moim nakazom. 10 piętro. butelka, za oblanie naszej miłości. i upadek. Ciebie i złożonych mi obietnic. mój uprzedni krzyk, że miłość dodaje skrzydeł. zaprzysiężenie, że miłość uskrzydla. Twoja chęć pokazania mi, że się ze mną zgadzasz. a jedyną myślą jaka mną targa, jest chęć ponownego zabicia Cię miłością.
|
|
 |
|
wpatrując się w smugi papierosowego dymu, widzę Twoje spojrzenie. przecież jest dosłownie wszędzie, a ja mimo wszystko powoli zapominam jak nerwowo skurczały się Twoje tęczówki, kiedy wypowiadałeś dwa,niezwykle prymitywne słowa względem mnie. palę. podoba mi się połączenie Ciebie i powolnej śmierci. z każdą kolejną sekundą, nikotywnowego tańca w moich płucach, jestem corazj bliżej końca. papieros za papierosem. sekunda za sekundą. umieram. raz, dwa, trzy - jestem coraz bliżej Ciebie kochanie.
|
|
 |
|
Ja też bałam się powiedzieć Ci o swoich uczuciach. Chociaż tyle razy próbowałam, już pisałam " musimy porozmawiać... " ale szybko kasowałam tekst, odkładałam telefon. Po prostu zżerał mnie strach przed twoją reakcją, a teraz kiedy jest za późno na zwykłe " co słychać ?" żałuję, że tyle szans zmarnowałam.
|
|
|
|