 |
lubię jak jesteś blisko ust bo, pierdole, rzucam wszystko, chuj w to. nie mogę kurwa wybrnąć, zrób coś.
|
|
 |
sprawiasz, że zapominam o niej. nie bądź zazdrosna, wiesz że z Tobą jest inaczej, chociaż nigdy nie pokochasz mnie i nigdy nie pokonam Cię.
|
|
 |
i po co to wszystko, może lepiej jak odejdziesz? ale nie, w sumie zostań i się nie kręć.
|
|
 |
sam na sam, tylko my i nieprawda, że to chore i nie słuchaj ich, zamknij drzwi, bądźmy znów we dwoje. tylko my, nikt nam nie przeszkodzi dzisiaj.
|
|
 |
znam Cię lepiej niż ktokolwiek i nie zmienisz się, bo zanim zaśniesz kilka godzin znowu spędzisz ze mną.
|
|
 |
i niby kryzys, ale wierzę, że się jeszcze dogadamy. milczysz, znasz mnie, wiesz, że znów muszę schlać się i najgorsze, że Ty jesteś przy tym zawsze.
|
|
 |
kumple nie chcą gadać, bo niby mnie zmieniłaś, ale kiedy jesteś z nami nikt się nie wychyla.
|
|
 |
ok, chyba nie zaprzeczysz - ludzie mogą robić wielkie rzeczy.
|
|
 |
miał błękitne oczy i nikt go nie kochał oprócz niego i zniknął wraz z iskrą w oczach.
|
|
 |
nie odzywałem się przez tydzień i w Twoim głosie słyszę niemoc. nie pytasz dokąd idę, ale wiem, że idziesz ze mną.
|
|
 |
przyjdzie czas, wiary nie trać oddychaj, przeproszę Ciebie pierwszą gdy przegram, oddychaj.
|
|
 |
od teraz nie otwieram drzwi, otwieram piwo. jakiś film, albo z dupy serial, albo wyłącz to najlepiej i daj tą miłość.
|
|
|
|