 |
|
każdy z Nas czegoś żałuje. każdy z Nas w nieodpowiednim momencie powiedział kilka słów za dużo. każdy z Nas, chociaż raz powiedział 'nie', wtedy, gdy serce tak cholernie błagało o 'tak'. każdy z Nas wybrał niewłaściwą drogę, niewłaściwego człowieka u boku i niewłaściwe emocje. to nic złego popełniać błędy - przecież jesteśmy tylko ludźmi.
|
|
 |
|
“Lubię samotność, ale czasami mnie ona męczy wtedy szukam ludzi, żeby znowu się do nich zniechęcić.” — Barbara Rosiek
|
|
 |
|
Zbyt długo żyjemy tym, czego już nie ma.
|
|
 |
|
I wiem że na pytanie "Kim dla Ciebie jestem?" nie znasz odpowiedzi.
|
|
 |
|
Chciałabym Ci napisać, że wyjeżdżam i już mnie nigdy nie zobaczysz, że jestem śmiertelnie chora i zostało mi kilka dni życia, że potrącił mnie samochód i trafiłam do szpitala albo, że krztuszę się powietrzem, bo Ciebie przy mnie nie ma, coś, cokolwiek, żebyś tylko się przejął, żebyś się kurwa zainteresował.
|
|
 |
|
chciałem powiedzieć na wstępie, że tęsknie , tamten dzień do dzisiaj siedzi ciągle we mnie. [ DEZO ]
|
|
 |
|
`Patrzę na to wszystko i tak jakoś jest mi kurwa przykro . `
|
|
 |
|
Rodzina siedzi przy obiedzie. Syn pyta ojca:
-Tato, ile jest rodzajów biustów?
Ojciec, nieco zaskoczony,odpowiada:
- Cóż, właściwie trzy, zależnie od wieku kobiety: jak ma 20 lat są jak melony,
okrągłe i twarde.Jak ma 30-40 lat są jak gruszki- wciąż ładne, ale nieco
wydłużone, a po 50-tce są jak cebule...
- Cebule?- dziwi się syn
- tak, patrzysz i płaczesz
Wkurzyło to nieco żonę i córkę, która zapytała matkę:
- Mamo a ile jest rodzajów ptaszków ?
Mama uśmiechnęła się o odpowiedziała :
-Też trzy, zależne od wieku faceta- u 20-stki jest jak dąb- twardy i potężny.
Jak facet ma 30-40 lat. Jest jak brzoza- elastyczny ale niezawodny, a po
50-tce jest jak choinka na Boże Narodzenie
-Jak choinka? - dziwi się córka
- Tak, te drzewo jest martwe, a bombki wiszą tylko dla ozdoby...
|
|
 |
|
wiesz co najbardziej boli ? Gdy idziesz w te same miejsca,bez tych samych ludzi.
|
|
 |
|
Poszłam razem z nim na balety, usiedliśmy w kącie, po czym dołączyli do nas znajomi. Wśród nich była , była dziewczyna mojego przyjaciela ' widzę że się nieźle bawisz' zaśmiała mi się w twarz ' a co nie mogę?' zapytałam ' nie no, ja nic nie mówie, twój przyjaciel leży w grobie a Ty się tak nieźle bawisz' rzuciła ' odpierdol się' krzyknęłam, ' no co? najwidoczniej on cię nie kochał, bo nie pomyślał o tobie przed powieszeniem się' zaśmiała się ' odpierdol się kurwa! a ty się dobrze z tym czujesz? co ? to przecież przez ciebie się powiesił, On oddał ci całe serce, lecz ty je oplułaś i pokopałaś , dumna jesteś z siebie?!' wydarłam się na nią, nie wiem dlaczego ale muzyka ucichła, wszystkie twarze była skierowane na mnie ' wychodzę' rzuciłam do Pawła i zalana łzami skierowałam się w miejsce, gdzie nie byłam od tak dawna , do naszego sekretnego miejsca, tam gdzie zawsze spędzaliśmy całe dnie, gdzie nasza szara rzeczywistość stawała się taka kolorowa ...
|
|
 |
|
"Kiedyś, jeszcze jako dziecko zapytałem ją, jak jest w piekle. Matka odpowiedziała mi wtedy zadziwiająco pewnie, jakby już tam była, jakby to była autopsja, a nie wyobrażenie: - Synku, w piekle na powitanie pokazują Ci wszystkie twoje niewykorzystane szanse, pokazują, jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś we właściwym czasie wybrał właściwe wyjście. A potem pokazują Ci wszystkie te chwile szczęścia, które straciłeś śpiąc, wiesz, synuś, że my przesypiamy połowę życia? I tym wszystkich śpiochom takim jak Ty pokazuje się w piekle, co mogliby w życiu osiągnąć, gdyby budzili się w porę. - A potem? Mamusiu, co się dzieje potem, kiedy to już wszystko pokażą? - Potem, synku, zostawiają Cię samego z Twoimi wyrzutami sumienia. Na całą wieczność. Nie ma już nic ani nikogo. Tylko Ty i Twoje wyrzuty sumienia..."
|
|
 |
|
" - Wiesz, dlaczego wszystkie historie miłosne dobrze się kończą? - kręcę głową. - Bo kończą się zbyt szybko - ciągnie. - Kończą się zaraz po pierwszym pocałunku. Nie pokazują tego całego szajsu, który jest później. No wiesz... życia. "
|
|
|
|