 |
|
Dziś już kończę 17 lat, mało prawda? Wiem mało o życiu, no bo co taka gówniara jak ja może wiedzieć o życiu. Mam wspaniałą rodzinę, chodź często kłócę się z mamą to mimo wszystko ją kocham. Dziękuję osobą które dzisiaj o północy napisali do mnie z życzeniami i oskarżali mnie o to że jestem już stara. Dziękuję pewnym osobą i gratuluję im że wytrzymali ze mną tyle lat. Dziś gdy będę zdmuchiwać świeczki na torcie, który upiekła mi siostra ( jej pierwszy tort) i który wyszedł cudownie, będę miała tylko jedno życzenie. Mam nadzieję że się jak najszybciej spełni. Dziękuję ;*
|
|
 |
|
' Boże to frajer zrozum to' krzyknęła Pati ' a Ty zrozum, że on zawsze będzie kimś ważnym, zrozum że to ja go wybrałam z pośród miliona innych facetów, zrozum że był przy mnie cholerne kilka miesięcy, ale był i sprawił że życie było lepsze, teraz już jest to nie ważne, zrozum że ja Go nadal będę kochać' ...
|
|
 |
|
Czuje dziwny ucisk, w klatce piersiowej- to się stało wtedy gdy napisałeś że" wolisz być sam "
|
|
 |
|
Muszę być sam z tym wszystkim. Czuję potrzebę analizowania mojego wstydu i rozpaczy w osamotnieniu. Czasem potrzeba mi ciemności i brukowych ulicznych kamieni - bez towarzyszy, bez rozmów. Muszę stać twarzą w twarz ze sobą, mając za towarzystwo jedynie muzykę. Nikomu nic nie jestem winien. Odpowiadał będę jedynie przed samym Bogiem - jeśli istnieje i będzie chciał mnie wysłuchać.
|
|
 |
|
Czekanie sprawia, że gorzknieje cała słodycz w nas.
|
|
 |
|
Wiele odczytasz z twarzy i oczu,
Czasem wystarczy spojrzeć by poczuć.
|
|
 |
|
To co budujesz latami, może w moment upaść.
|
|
 |
|
Nie mogę. I ta niemożność rozdziera mi serce.
|
|
 |
|
Mogę czekać, przecież jesteś.
|
|
 |
|
Działał jak psychiczna ściana, trzymając wszystko na dystans.
|
|
 |
|
Ich znajomość,jeśli tak można to było nazwać,zakończyła się.Od początku stanowiła coś dziwnego.Zrodziła się z wielkiej tragedii i pomimo wzajemnej szczerości i głębokich uczuć nie mogła się utrzymać jako zbyt krucha.Po prostu byli dwojgiem ludzi potrzebujących czegoś,czego nie mogli znaleźć u siebie nawzajem.
|
|
 |
|
W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to co Cię otacza i nie potrafisz już zrozumieć o co było to zamieszanie. Nie interesuję Cię już czy ktoś odejdzie albo czy może zranić. Zgadzasz się na wszystko. Umarłaś, sama przyznaj.
|
|
|
|