 |
|
Jestem sam. Sam tutaj i sam na świecie. Sam w sercu i sam w głowie. Sam wszędzie przez cały czas, od kiedy pamiętam. Sam w Rodzinie, sam z przyjaciółmi, sam w Pokoju pełnym Ludzi. Sam, kiedy się budzę, sam każdego koszmarnego dnia, sam, kiedy w końcu nadchodzi ciemność. Jestem sam na sam z przerażeniem. Sam na sam z przerażeniem.
Nie chcę być sam. Nigdy nie chciałem być sam. Kurewsko tego nienawidzę. Nienawidzę tego, że nie mam z kim porozmawiać, nienawidzę tego, że nie mam do kogo zadzwonić, nienawidzę tego, że nie mam nikogo, kto potrzyma mnie za rękę, przytuli mnie, powie mi, że wszystko będzie w porządku. Nienawidzę tego, że nie mam nikogo, z kim mógłbym dzielić nadzieje i marzenia, nienawidzę tego, że przestałem mieć nadzieje i marzenia, nie znoszę tego, że nie mam nikogo, kto powiedziałby mi, żebym się trzymał, że jeszcze kiedyś je odnajdę.
|
|
 |
|
Chcę ją kochać. Chcę się jej oddać. Chcę ją posiąść pod każdym względem chcę zachowywać się normalnie wobec drugiego człowieka prowadzić z nim normalne życie. Nie chcę bać się miłości nie chcę bać się kochać i być kochanym. Mam już cholernie dosyć samotności. Nie daję rady i jest mi wstyd.
|
|
 |
|
Wstaję i zaczynam chodzić po Łazience w tę i z powrotem. Krzyżuję ramiona i zaczynam pocierać ciało. Robi mi się zimno i czuję chłód w krzyżu. W jednej sekundzie chce mi się płakać, w jednej chce mi się zabijać, w jednej chce mi się umrzeć. Rozważam bieganie, ale nie ma gdzie biegać, więc chodzę szybkim krokiem, pocieram ciało i jest mi zimno.
|
|
 |
|
Trudno jest dopasować się do sposobu życia i myślenia ludzi, którzy zawsze chcą więcej, nigdy nie są usatysfakcjonowani.
|
|
 |
|
Chcę uciec albo umrzeć albo się rozjebać. Chcę być ślepy i niemy i nie mieć serca. Chcę się wczołgać do dziury i nigdy nie wyjść. Chcę zmieść swoje istnienie z powierzchni ziemi. Z powierzchni jebanej ziemi. Biorę głęboki oddech.
Trzeba iść.
|
|
 |
|
Chcę drinka. Chcę pięćdziesiąt drinków. Chcę butelkę najczystszego, najmocniejszego, najbardziej niszczycielskiego najbardziej trującego alkoholu na Ziemi. Chcę pięćdziesiąt butelek. Chce cracku, brudnego i żółtego i wypełnionego formaldehydem. Chcę kopę metamfy w proszku, pięćset kwasów, worek grzybków, tubę kleju większą od ciężarówki, basen benzyn tak duży, żeby się w nim utopić. Chcę czegoś wszystkiego czegokolwiek jakkolwiek ile tylko się da, by zapomnieć.
|
|
 |
|
Chodź, nadrobimy zaległości, masz na sobie tyle miejsc niewycałowanych
|
|
 |
|
Życie jest pełne niespodzianek . Od jakiegoś czasu spotykałem się ze swoją dawną miłością która jednak nie przeszła . Jestem z Nią . Natalia od zawsze budziła we mnie pozytywne odczucia i nie wiem dlaczego wcześniej ,,bałem się " do niej zagadać znów itd. Ona czekała. Do rzeczy : kilka dni temu jechaliśmy na imprezę . Mieliśmy wypadek samochodowy . Samochody zderzyły się czołowo , główne uderzenie poszło w nią ... Natalia dziś wraca ze szpitala . Miała operację kostki . Byłem przy niej ... Jeżeli chodzi o mnie to tylko parę obić i głowa obita . A i ząb skruszony. Po tym sobotnim wieczorze zrozumiałem jak bardzo ją kocham . Chce spędzić z Nią resztę życia , czy ona chce tego czy nie ( Oznajmiła mi że chce :) ) . Co nas nie zabije to nas podobno wzmocni - prawda . Mimo tego że otarliśmy się o śmierć ( samochody są do kasacji - ciekawostka) nasza miłość stała się głębsza , wyraźniejsza , doskonalsza... Mam obawę że pewnego dnia nie przypomnę jej że ją kocham bo nie zdążę ...
|
|
 |
|
"Co dziś robisz ze sobą? Nie zaprosiłbyś mnie na herbatę?"
|
|
 |
|
"Nie założę Ci nigdy w życiu żadnej obroży. Mężczyźni z obrożami na szyi i tak nie wracają do swoich kobiet. A ja chciałabym, żebyś wracał. Do mnie. Bądź wolnym kotem, ale budź się rano obok mnie."
|
|
 |
|
Żałuję, że jestem zbyt słaby, żeby czasem wziąć życie w swoje ręce. // pannikt
|
|
|
|